
Christopher David Hynes nie kupuje artykułów artystycznych – poluje na nie na złomowiskach. Używając złomu, gliny i zużytych części maszyn, buduje realistyczne rzeźby zwierząt, które wydają się jednocześnie potężne i kruche.
Łącząc twardy metal z miękką gliną, Hynes ukazuje napięcie między naturą a przemysłem. Jego zwierzęta wyglądają, jakby zostały zatrzymane w ruchu, częściowo żywe istoty, częściowo maszyny, co stawia pytania o to, co tracimy, a co po sobie zostawiamy.
Instagram: @theartofchrishynes
Hollywood zawsze pełne było znanych rodzin; wiele gwiazd dorastało mając słynnych rodziców w świetle reflektorów.…
Przepłynąć obok choćby jednej czerwonej flagi i jest spora szansa, że utoniesz, zanim poczujesz prąd…
Kiedy ludzie mówią, że wyglądasz jak żywe odbicie swojej mamy, możesz potraktować to jako komplement,…
Wiele dorosłych nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo drobne, codzienne interakcje mogą wpływać na rozwój…
Niewiele form sztuki jest tak osobistych jak tatuaże. Pozostają na skórze i starzeją się razem…
Intuicja potrafi być zwodnicza. Pojawia się w naszej świadomości bez widocznego namysłu i często nie…