
Marc Allante to malarz z Hongkongu, który porzucił pracę w korporacji finansowej, by w pełni poświęcić swój czas sztuce.
„Zajmowałem się finansami, dopóki nie uświadomiłem sobie, że żałowałbym do końca życia, nie dając sobie szansy na artystyczny rozwój.” – wyznaje Allante – „Kiedy zmarła moja matka, chorująca na raka, postanowiłem przewartościować swoje życiowe priorytety. Wierzę, że z odpowiednią ilością cierpliwości i praktyki każdy ma szansę nauczyć się rysować. Miałem szczęście, zaczynając w bardzo młodym wieku i będąc do tego zachęcanym przez całą rodzinę, ale uważam, że nigdy nie jest za późno, by zacząć. Mam wyjątkowe szczęście, zarabiając obecnie na tym, co naprawdę kocham robić, ale jednocześnie staram się pracować jeszcze ciężej i nie zamierzam spoczywać na laurach.”
Zawsze jesteś dla swoich rodziców ich dzieckiem — i to prawda. Jednak niektórzy rodzice, ciocie,…
Włosy od dawna pełniły rolę potężnego środka ekspresji kulturowej w Afryce. Na długo przed kolonizacją…
Jeśli potrzebujesz szybkiego zastrzyku dobrego nastroju Jeżeli szukasz natychmiastowego powodu do uśmiechu, profil "Cute Emergency"…
Zmiana wystroju pokoju czy domu potrafi od razu poprawić nastrój. W feng shui istnieje nawet…
Zanim w kieszeniach brzęczały smartfony, a całodobowe kanały informacyjne zalewały nas komunikatami o wydarzeniach, większość…
Gdyby koty potrafiły mówić, pewnie większość czasu spędzałyby na podśmiewaniu się z ludzi. Na szczęście…