
Marc Allante to malarz z Hongkongu, który porzucił pracę w korporacji finansowej, by w pełni poświęcić swój czas sztuce.
„Zajmowałem się finansami, dopóki nie uświadomiłem sobie, że żałowałbym do końca życia, nie dając sobie szansy na artystyczny rozwój.” – wyznaje Allante – „Kiedy zmarła moja matka, chorująca na raka, postanowiłem przewartościować swoje życiowe priorytety. Wierzę, że z odpowiednią ilością cierpliwości i praktyki każdy ma szansę nauczyć się rysować. Miałem szczęście, zaczynając w bardzo młodym wieku i będąc do tego zachęcanym przez całą rodzinę, ale uważam, że nigdy nie jest za późno, by zacząć. Mam wyjątkowe szczęście, zarabiając obecnie na tym, co naprawdę kocham robić, ale jednocześnie staram się pracować jeszcze ciężej i nie zamierzam spoczywać na laurach.”
Wraz z dzisiejszym zaćmieniem Słońca przyciągającym uwagę milionów ludzi na świecie, warto przypomnieć sobie niezwykłe…
Kiedy widzimy znane osoby, zwykle oglądamy efekt końcowy ich kariery — czerwone dywany, głośne projekty…
24 września 1988 roku kanadyjski sprinter Ben Johnson w ciągu 9,79 sekundy pobił rekord świata…
O projekcie Brytyjski fotograf Brock Elbank od wielu lat tworzy portrety osób, których twarze, ciała…
Sztuka i wzornictwo, Sztuki wizualne Opublikowano 03 wrz 2026 Koty mają dar sprawiania, że pozornie…
Love bombing to manipulacja. Ma miejsce, gdy ktoś zasypuje cię słodkimi słówkami i gestami, aby…