
Martin Stranka to 32-letni fotograf z Czech, który świętuje w tym roku 10-lecie swojej kariery – z tej okazji zdecydował się na stworzenie pamiątkowego albumu podsumowującego jego dotychczasowe doświadczenia. Zamiłowanie do natury podsunęło artyście pomysł na sesję fotograficzną z gościnnym udziałem dzikich zwierząt, którym podarowano drugą szansę. Zafascynowany historiami ocalonych stworzeń Stranka, sfotografował ich postacie w bajecznej scenerii, zawieszonej między światem marzeń sennych a rzeczywistością. Artysta, który ma już na swoim koncie ponad 100 wystaw na całym świecie, pragnie podzielić się swoją twórczością poprzez album dostępny dla każdego miłośnika fotografii także w domowym zaciszu.
Prawda to towar deficytowy — kiedy jej brakuje, ludzie często próbują ją naśladować. Czasem jednak…
Praca w medycynie to ogromny stres, duża odpowiedzialność i częste konfrontacje z traumą — bez…
Poza Long Island Iced Tea barmani serwują też najciekawsze plotki i najbardziej dziwaczne wyznania, których…
Organizacja ślubu wiąże się z wieloma decyzjami. Są sprawy największe — miejsce, suknia, świadkowie, rozstawienie…
Miłośnicy fotografii przyrodniczej mają na co czekać w październiku. W dniach 23–25 października 2026 roku…
Hollywood zawsze pełne było znanych rodzin; wiele gwiazd dorastało mając słynnych rodziców w świetle reflektorów.…