
Geert Weggen jest holendersko-szwedzkim profesjonalnym międzynarodowym fotografem specjalizującym się w fotografowaniu czerwonych wiewiórek. Jego prace zostały opublikowane za granicą w gazetach, książkach, kalendarzach i telewizji oraz czasopismach.
„6 lat temu na progu mojego domu stał lis, a ja natychmiast wróciłem do środka, by przynieść mu trochę mięsa.” – powiedział Geert. „Lis codziennie wracał, by zdobyć więcej jedzenia i wykorzystałem to jako okazję do zrobienia kilku zdjęć.”
„Pod koniec drugiego tygodnia lis wylądował na balkonie, gdzie wchodził w interakcje z różnymi rekwizytami, których używałem do fotografii. Niedługo przed południem odwiedził mnie rosyjski ptak i kontynuował to codziennie. Nagle mój balkon stał się pracownią wypełnioną rekwizytami natury, kamerami, lustrami itp. Swobodnie operowałem aparatem fotograficznym, gdy ptak spędzał czas wśród rekwizytów szukając ukrytego jedzenia w scenach, które stworzyłem. Niektóre zdjęcia z tego spotkania zostały nagrodzone i opublikowane.”
„W końcu pojawiły się czerwone wiewiórki i wciąż przychodzą codziennie do mojego zewnętrznego studia. Nie wiedziałem wtedy, że stanie się to moim życiem.” – dodaje fotograf.
„Od zeszłego roku organizuję warsztaty wiewiórkowe w domu. Warsztaty organizowane są dwa razy w roku, kiedy przybywają młode wiewiórki. Do tego pięciodniowego warsztatu może dołączyć maksymalnie 3 uczestników.”
Natychmiastowy zastrzyk dobrego nastroju Jeśli potrzebujesz szybkiego poprawienia humoru, „Urocza akcja ratunkowa” może być dokładnie…
Kiedy słyszę słowo „kolekcjonowanie”, myślę od razu o komiksach, znaczkach czy starych monetach. Tymczasem ludzie…
Kiedy nazywamy miejsce „domem”, a nie tylko „domem”, przypisujemy mu pozytywny ładunek emocjonalny. Tymczasem okna…
Kto by pomyślał, że można zarabiać, dojąc węże, próbując karmy dla zwierząt, albo pracując jako…
Historia to skrzynia pełna bezcennych chwil, niezwykłych ludzi, spotkań, miejsc i wydarzeń. Jednak czas płynie…
Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, o czym myśli jajko patrząc w przyszłość, jak gołąb odbiera miejskie…