
„Moje zamiłowanie do czarno-białej fotografii przewyższa jedynie zamiłowanie do afrykańskiej przyrody, w szczególności słoni.” – powiedział fotograf Peter Delaney. „Dziesięć lat temu pierwszy raz byłem na safari w Ugandzie. Natknęliśmy się na stado słoni, moje pierwsze spotkanie z tymi wspaniałymi bestiami było przerażające.”
„Niestety przeszłość nie była łaskawa dla słoni żyjących w tym rezerwacie. Polowano na ich kości. Chociaż polowanie już się nie odbywa, słonie nie zapominają, ani łatwo nie wybaczają. Za każdym razem, gdy zbliżaliśmy się do słoni, szarżowały. Byłem wtedy początkującym fotografem dzikiej przyrody i to spotkanie sprawiło, że bardzo uważałem na słonie.” – dodaje Peter.
Instagram: @peterdelaney
To konto na Instagramie z ponad 500 tys. obserwujących o nazwie „Texts From Your Existentialist”…
Okładki najsłynniejszych albumów muzycznych to ikony same w sobie — potrafią definiować artystę, brzmienie i…
Iluzoryjne ciało jako świątynia Jeśli ciało jest czyjąś świątynią, to ciało Luca Luce można nazwać…
Kraje prowadzą wojny, mapy się przestawiają, przywódcy upadają. Najgłębsze blizny jednak nie zostają na ziemi…
Wielu ludzi boi się śmierci, ale jest przynajmniej jedna mała pociecha — to nie my…
Wprowadzenie Zwierzęta to niewyczerpane źródło inspiracji dla wielu twórców, a Kelsey, autorka prac podpisywanych jako…