
Lucy Baum nie zamierzała przyjmować osieroconej wiewiórki, ale już o 2 nad ranem karmiła to maleństwo przez strzykawkę. 5-tygodniowa wiewiórka szukająca swojej mamusi drapała i ćwierkała w oknie jej biura w piwnicy. Kiedy zobaczyła, że skręca i kieruje się na ulicę, wybiegła, żeby trzymać ją z dala od drogi.
„Próbowałam zaprowadzić ją z powrotem do ogrodu, ale zamiast tego wskoczyła na mój sandał i tam została. Zostałam oficjalnie adoptowana.” – dodaje Lucy ze śmiechem.
Instagram: @lucybaum
Mówią, że Hollywood i Broadway wyczerpały pomysły i kręcą się w kółko, produkując remaki i…
Cześć! Jesteśmy Karla i Fabricio — duet zajmujący się haftem ręcznym z Portugalii, stojący za…
Twórca Berkeley Mews zyskał charakterystyczny styl polegający na zabawie oczekiwaniami czytelnika. Jego komiksy zwykle zaczynają…
Jeżeli zdarzyło ci się patrzeć na figurkę akcji i myśleć, że powinna wystąpić w filmie,…
Jeśli masz zwierzaka, to pewnie kochasz go bezwarunkowo. Jednak mimo że dla nas są idealne,…
Osiągnięcie wymarzonej formy wymaga czasu, wysiłku i systematyczności. Wielu ludzi, którzy zrzucili znaczną ilość kilogramów,…