
Kiedy pięć lat temu Julie Docherty adoptowała starszego psa rasy chihuahua, nie spodziewała się, że jakiś czas później stanie się właścicielką całej grupy leciwych psiaków. MoMo, pierwszy pupil ze schroniska w Kalifornii, rozbudził jej miłość do małych czworonogów. Choli Churro, Paloma Linda, Benito, i Lalo Flan to kolejni szczęśliwcy, którzy otrzymali okazję spędzenia swojej emerytury w domu w Docherty. Gromada bezzębnych chihuahua nigdy wcześniej nie otrzymała od ludzi tyle miłości!
Początkowo brzmi to jak wymysł: ktoś, kto zarabia na pisaniu głęboko osobistych, szczerych listów miłosnych…
Sztuka bywa wiekowa, a jednak czasem sprawia wrażenie wyjątkowo współczesnej. Od kompozycji przypominających kadry filmowe…
Zaufanie to dziwna rzecz — budujesz je powoli, cegła po cegle, aż nagle jedno zdarzenie…
Ponad czterdzieści lat temu pojawiła się pierwsza poważna zasada dotycząca spotkań z czymś dziwnym w…
Czasem życie zdaje się nastawione na trudność: światła na czerwonym, zła wiadomość za złą wiadomością,…
Wożenie ludzi to nie lekka robota. Każdy pasażer przywozi ze sobą temperament, humory i nieprzewidywalność…