
Derrick Zuk wybrał się z grupą przyjaciół na wycieczkę w okolice Jeziora Powella na granicy Utah i Arizony, by odbyć wyprawę szlakiem Kanionu Antylopy. W trakcie wędrówki natrafili niespodziewanie na całkiem rzadkie zjawisko – dostrzegli w wodzie młodą sowę, próbującą dopłynąć do lądu, na którym mogłaby osuszyć pióra. „Ptak wypadł najprawdopodobniej z gniazda znajdującego się na półce skalnej – tam właśnie budują je puchacze wirginijskie.” – tłumaczy Geoff LeBaron z National Audubon Society – „Ten osobnik jest na tyle młody, że prawdopodobnie zajmowali się nim jeszcze jego rodzice. Kiedy jego znalazcy się oddalili, został odnaleziony przez swoich opiekunów.” Miejmy nadzieję, że ta urocza sówka już nigdy nie doświadczy równie niebezpiecznej przygody!
Okładki najsłynniejszych albumów muzycznych to ikony same w sobie — potrafią definiować artystę, brzmienie i…
Iluzoryjne ciało jako świątynia Jeśli ciało jest czyjąś świątynią, to ciało Luca Luce można nazwać…
Kraje prowadzą wojny, mapy się przestawiają, przywódcy upadają. Najgłębsze blizny jednak nie zostają na ziemi…
Wielu ludzi boi się śmierci, ale jest przynajmniej jedna mała pociecha — to nie my…
Wprowadzenie Zwierzęta to niewyczerpane źródło inspiracji dla wielu twórców, a Kelsey, autorka prac podpisywanych jako…
Wprowadzenie Jakie cechy powinien mieć idealny najlepszy przyjaciel? Może szukasz kogoś, kto zawsze cieszy się…