
Patrick Ebu-Mordi to fotograf z Amsterdamu, który od dłuższego czasu przeżywał kryzys twórczy i niemal porzucił swoją dotychczasową pasję. Wraz z przyjaciółmi od dwóch lat planował podróż do Tokio, która szczęśliwie doszła w tym roku do skutku – nie tylko zapewniła podróżnikom niezapomniane przeżycia, ale także przyczyniła się do ożywienia dawnych uczuć względem zaniedbanego hobby. Przechadzając się po ulicach miasta neonów, Patrick postanowił na nowo sięgnąć po aparat. Oto efekty wycieczki, która pomogła mu na nowo pokochać fotografię i zainspirowała go do dalszego pielęgnowania swojej pasji.
Jeszcze niedawno włóczkowe hobby kojarzyło się głównie z babciami. Dziś coraz więcej młodych osób, bez…
Krąży mit, że utrata włosów oznacza koniec — życie rzekomo idzie wtedy tylko w dół.…
Ptaki też mają osobowość Kiedy ludzie porównują się do zwierząt, zwykle wybierają lisa, muła albo…
Wprowadzenie Gdy internet zaczyna być zbyt głośny, jedno dobre zdjęcie kota potrafi zdziałać cuda. Wracamy…
Życie z kotami to nieustanna komedia Koty nigdy nie są tak proste, jak się wydaje…
Jeżeli lubisz filmy grozy, znasz ten moment: muzyka milknie, cisza przeciąga się o sekundę za…