
Kiedy wychodzisz na ulice miasta, nieuchronnie napotykasz hordy ludzi fotografujących wszystko i wszystkich w zasięgu wzroku swoimi telefonami. To wydaje się normalne. Ale, czy zmieniłaby się twoja perspektywa (zamierzona gra słów), gdyby ci ludzie używali rzeczywistych aparatów, a nie tylko smartfonów? Dla niektórych osób różnica jest ogromna.
Japoński fotograf Tatsuo Suzuki stracił status ambasadora Fujifilm, a film promocyjny przedstawiający go z nowym aparatem fotograficznym X100V został zdjęty (chociaż nadal można go znaleźć na YouTube).
Wszystko to zdarzyło się, ponieważ niektórzy narzekali na „natrętny” i „ofensywny” styl robienia zdjęć, który sprawiał, że czuli się nieswojo.
Jako dzieci uwielbialiśmy wertować książki typu „Gdzie jest Wally?” i polować wzrokiem na jedną ukrytą…
Kiedy David Hollister wprowadzał w Michigan ustawę nakazującą zapinanie pasów w latach 80., otrzymał listy…
Każdy ma swoją definicję dobrego nauczyciela, ale większość z nas zgodzi się, że spokój i…
Stany Zjednoczone przechodzą obecnie poważne zawirowania — wiele osób jest niezadowolonych z polityki obecnej administracji,…
Maluchy potrafią mówić rzeczy tak niewinne, zaskakujące i zabawne, że aż trudno w to nie…
I tak oto 2025 dobiegł końca. Mówią, że czyjeś nieszczęście to czyjaś szansa, ale w…