
Alexandra Dillon z Los Angeles to miłośniczka surrealizmu, która na każdym kroku dostrzega potencjał nawet w najbardziej niepozornych elementach swojego otoczenia. Kalifornijska artystka potrafi podarować życie zużytym pędzlom, narzędziom i akcesoriom kuchennym, nadając każdemu z porzuconych przedmiotów codziennego użytku charakter wyimaginowanych postaci. Dillon wyznaje, że większość jej dzieł powstaje bez szczególnego planu – zazwyczaj pozwala duszy obiektu kształtować formę przybieranej przez niego twarzy. Dzięki temu za każdym razem poznaje poprzez swoją sztukę zupełnie nową, zaklętą w przedmiocie osobę.
Czy wiedziałeś, że nasi futrzani przyjaciele potrafią wykonać najwyższej klasy spojrzenie „psich oczu”, którego brakuje…
Wszyscy kłamiemy. Wszyscy mamy tajemnice. To w 100% naturalne, ludzkie zachowanie. Jednak tajemnice nie są…
Ludzie zwykle oczekują, że budynki będą funkcjonalne. Niezależnie czy to dom, schody, droga czy obiekt…
Trudno nie porównywać naszego prawdziwego życia do idealnych zdjęć, które przewijamy w mediach społecznościowych każdego…
Ludzie kiedyś żyli inaczej: nawet życie w latach 50. XX wieku znacząco różniło się od…
Pieniądze mają znaczenie. Jeśli ktoś mówi, że nie, prawdopodobnie ma majątek rodzinny, solidną poduszkę finansową,…