
Natasha Puente to mieszkająca w Meksyku miłośniczka lisów, która uważa je za swój gatunek przewodni – posiada nawet kilka lisich tatuaży. Wraz z początkiem roku zdecydowała się na podróż do Tokyo w celu zdobycia certyfikatu językowego, jednak tym, co zadecydowało o sukcesie jej wycieczki, była bez wątpienia wizyta w wiosce lisów. Dotarcie do Shiroishi zajęło Puente 2 godziny, droga to Zao Kitsune Mura to tylko kolejne 30 minut – zaledwie tyle trwała jej podróż do prawdziwego raju! Meksykanka zapisała swoje wspomnienia na serii zdjęć ukazujących niesamowite piękno napotkanych w rezerwacie lisów. Możemy sobie wyobrazić, jak trudno było jej powstrzymać się przed ich dotknięciem!
Zmiana wystroju pokoju czy domu potrafi od razu poprawić nastrój. W feng shui istnieje nawet…
Zanim w kieszeniach brzęczały smartfony, a całodobowe kanały informacyjne zalewały nas komunikatami o wydarzeniach, większość…
Gdyby koty potrafiły mówić, pewnie większość czasu spędzałyby na podśmiewaniu się z ludzi. Na szczęście…
Psy mają swoje uniwersalne przyzwyczajenia Psy występują w różnych kształtach, rozmiarach i rasach, ale wiele…
Koty potrafią zamienić zwykłą chwilę w komedię Koty mają wyjątkowy talent do zamieniania nawet najbardziej…
Zanim Ryan Reynolds stał się Deadpoolem, zanim zyskał reputację najbardziej charyzmatycznego sprzedawcy ginu w sieci,…