
Jeroen Schipper jest holenderskim nauczycielem muzyki i autorem piosenek dla dzieci.
„Pareidolia. To, co zaczęło się jako prosta rozrywka podczas wakacji, przekształciło się w stałe hobby.” – opowiada fotograf. „Znalezienie twarzy tam, gdzie ich nie ma, nazywa się pareidolią. To nie jest poważny stan. Wręcz przeciwnie, nazwałbym to raczej talentem twórczym!”
„Oprócz oczywistej wartości rozrywkowej tych zdjęć, czuję, że symbolizują i zachęcają do kreatywnego, magicznego spojrzenia na świat. Dla mnie to „widzenie twarzy” rezonuje również z folklorystycznymi opowieściami o Ukrytych Ludziach (elfach, trollach itp.). Możliwość zobaczenia tych twarzy to możliwość zobaczenia cudów i tajemnic świata!” – dodaje Jeroen.
Gdy potrzebujesz uśmiechu, jest jedno miejsce na Instagramie, do którego wielu z nas wraca bez…
Adopcja zwykle zaczyna się od tego, że człowiek wskazuje kojec i mówi: „Ten”. A co…
Kupując dom czy mieszkanie zwracamy uwagę na metraż kuchni, wygląd z zewnątrz, miejsca parkingowe czy…
Kiedy przyroda wraca do dawnych terytoriów, efekt potrafi zapierać dech w piersiach. Przez prawie dekadę…
Jeśli kochasz koty, trudno to przewinąć obojętnie. Jest w tym coś wyjątkowego, gdy widzisz malutkiego,…
Początkowo brzmi to jak wymysł: ktoś, kto zarabia na pisaniu głęboko osobistych, szczerych listów miłosnych…