
Jeroen Schipper jest holenderskim nauczycielem muzyki i autorem piosenek dla dzieci.
„Pareidolia. To, co zaczęło się jako prosta rozrywka podczas wakacji, przekształciło się w stałe hobby.” – opowiada fotograf. „Znalezienie twarzy tam, gdzie ich nie ma, nazywa się pareidolią. To nie jest poważny stan. Wręcz przeciwnie, nazwałbym to raczej talentem twórczym!”
„Oprócz oczywistej wartości rozrywkowej tych zdjęć, czuję, że symbolizują i zachęcają do kreatywnego, magicznego spojrzenia na świat. Dla mnie to „widzenie twarzy” rezonuje również z folklorystycznymi opowieściami o Ukrytych Ludziach (elfach, trollach itp.). Możliwość zobaczenia tych twarzy to możliwość zobaczenia cudów i tajemnic świata!” – dodaje Jeroen.
Anton Gudim i jego seria „Tak, ale” Anton Gudim tworzy serię komiksów „Tak, ale”, która…
National Geographic słynie z niezwykłych zdjęć, dlatego nie dziwi fakt, że jako pierwsza marka osiągnęła…
Moja rodzina miała wiele dziwnych zwyczajów kulinarnych — na przykład jedzenie arbuza tylko z chlebem…
Święta potrafią odmienić nawet zwykły dojazd do pracy — biura stają się cieplejsze, jaśniejsze i…
Dino Tomic to chorwacki artysta, którego prace — od imponujących tatuaży po szczegółowe rysunki ołówkiem…
Dlaczego memy działają jak mała dawka szczęścia Wszyscy czasem potrzebujemy małego kopniaka nastroju. Memy to…