
Legendarny człowiek ze stali patrolował ostatnio Victoria Park w Londynie. Stało się to za sprawą Barry’ego Craiga, który przytwierdził plastikowego bohatera do drona (Phantom 3) wyposażonego w kamerę. Craig jest zawodowym grafikiem komputerowym zafascynowanym dronami i fotografowaniem z lotu ptaka. Zapytany, dlaczego lot jego plastikowego Supermana był tak chwiejny, odpowiada: „Kamera Phantoma przymocowana jest poprzez zawieszenie kardanowe stabilizujące obraz. Sama figurka zaczepiona bezpośrednio do podwozia wprowadzana jest w drgania razem ze statkiem podczas lotu.”
Jak widać, zabawkowa podróbka nie może równać się ze swoim legendarnym pierwowzorem. Mamy jednak nadzieję, że ten epicki lot zainspiruje nowe pokolenie amatorskich reżyserów do realizowania własnych scenariuszy.
Najważniejsze noce Hollywood to coś więcej niż tylko nagrody. Czerwony dywan to osobne widowisko, na…
Afryka od zawsze była miejscem bujnego życia dzikiej przyrody, a jej złoża skamieniałości to dowód…
Romulus i Remus, genetycznie zmodyfikowane wilki stworzone przez Colossal Biosciences, skończyły dwa lata. Firma informuje,…
Nepotyzm w Hollywood czasami ukrywa się na widoku. Niektórzy aktorzy przez lata budują imponujące kariery,…
Długo przed erą supermodelek i sesji z celebrytami, Vogue sprzedawał swoją wizję stylu pędzlem. Gdy…
Większość halloweenowych dekoracji powtarza tę samą straszną kwestię, dopóki baterie nie padną. Wujek Murray to…