
Legendarny człowiek ze stali patrolował ostatnio Victoria Park w Londynie. Stało się to za sprawą Barry’ego Craiga, który przytwierdził plastikowego bohatera do drona (Phantom 3) wyposażonego w kamerę. Craig jest zawodowym grafikiem komputerowym zafascynowanym dronami i fotografowaniem z lotu ptaka. Zapytany, dlaczego lot jego plastikowego Supermana był tak chwiejny, odpowiada: „Kamera Phantoma przymocowana jest poprzez zawieszenie kardanowe stabilizujące obraz. Sama figurka zaczepiona bezpośrednio do podwozia wprowadzana jest w drgania razem ze statkiem podczas lotu.”
Jak widać, zabawkowa podróbka nie może równać się ze swoim legendarnym pierwowzorem. Mamy jednak nadzieję, że ten epicki lot zainspiruje nowe pokolenie amatorskich reżyserów do realizowania własnych scenariuszy.
Rodzinne portrety mają zwykle uchwycić ważny moment i dać coś, do czego można wracać przez…
Najciekawszą rzeczą w obrazach Alai Ganuza może być to, jak niewiele potrzeba im do stworzenia…
Trudno patrzeć na grupę maleńkich, szeroko otwartych oczu szczeniąt i wyobrazić sobie, że niektóre z…
Dla większości z nas jedzenie to coś do zjedzenia. Dla Sarah Rosado może ono jednak…
W miarę jak świat nadal odczuwa brak jednej z największych obrończyń dzikiej przyrody, wzruszające przypomnienie…
Oszczędność to stan umysłu. W obliczu globalnej sytuacji gospodarczej i środowiskowej (przychodzą na myśl określenia…