
W zeszłym tygodniu, w irlandzkim miasteczku Kilorglin, dostrzeżono w rzece osiołka, uwięzionego na mieliźnie. Suzanne Gibbons, będąca świadkiem tego zdarzenia, natychmiast poinformowała o sytuacji kryzysowej lokalną organizację pomagającą zwierzętom. Na szczęście na miejscu szybko pojawił się Mike Fleming z działającego w Kilorglin klubu wioślarskiego.
„Był moją ostatnią nadzieją, więc zadzwoniłam do niego, błagając o łódkę.” – pisze Gibllings, która nie umie pływać.
Osiołek został bezpiecznie doholowany do brzegu przy pomocy linki i koła ratunkowego. Po sukcesie akcji ratunkowej odwdzięczył się swoim wybawcom wspaniałym uśmiechem! Okazało się, że zwierzę posiada właściciela, który na co dzień troszczy się i dba o swoich pupili. Osioł zdołał uciec ze stajni, korzystając z wiatru, który otworzył mu bramę.
„Nazwaliśmy do Mike. Został przez nas wysuszony i nakarmiony. Zabraliśmy go do lekarza, który prewencyjnie zaszczepił go na zapalenie płuc. Miał w nich trochę płynu, ale weterynarz zapewnił nas, że osiołkowi nie grozi nic poważnego.”
Wstęp W codziennych decyzjach często polegamy na automatycznych nawykach, które oszczędzają nam energii. Czasem jednak…
Wpływ idealizowanych lalek na wizerunek Przesadnie idealny wizerunek lalek i jego wpływ na postrzeganie własnego…
Adopcja zwierzaka potrafi odmienić życie — nie tylko Twoje, ale też jego. Nagle w domu…
Celebryci wciąż chodzą między nami — czasem w przebraniu, czasem po prostu po sklepie po…
Zawód medyczny jest niezwykle skomplikowany i pełen poświęcenia. Niestety, kiedyśmy się do niego przyzwyczajamy, zaczynamy…
46% kobiet na świecie nie czuje się bezpiecznie idąc sama. Wiele z nich spotyka się…