
W zeszłym tygodniu, w irlandzkim miasteczku Kilorglin, dostrzeżono w rzece osiołka, uwięzionego na mieliźnie. Suzanne Gibbons, będąca świadkiem tego zdarzenia, natychmiast poinformowała o sytuacji kryzysowej lokalną organizację pomagającą zwierzętom. Na szczęście na miejscu szybko pojawił się Mike Fleming z działającego w Kilorglin klubu wioślarskiego.
„Był moją ostatnią nadzieją, więc zadzwoniłam do niego, błagając o łódkę.” – pisze Gibllings, która nie umie pływać.
Osiołek został bezpiecznie doholowany do brzegu przy pomocy linki i koła ratunkowego. Po sukcesie akcji ratunkowej odwdzięczył się swoim wybawcom wspaniałym uśmiechem! Okazało się, że zwierzę posiada właściciela, który na co dzień troszczy się i dba o swoich pupili. Osioł zdołał uciec ze stajni, korzystając z wiatru, który otworzył mu bramę.
„Nazwaliśmy do Mike. Został przez nas wysuszony i nakarmiony. Zabraliśmy go do lekarza, który prewencyjnie zaszczepił go na zapalenie płuc. Miał w nich trochę płynu, ale weterynarz zapewnił nas, że osiołkowi nie grozi nic poważnego.”
Hollywood zawsze pełne było znanych rodzin; wiele gwiazd dorastało mając słynnych rodziców w świetle reflektorów.…
Przepłynąć obok choćby jednej czerwonej flagi i jest spora szansa, że utoniesz, zanim poczujesz prąd…
Kiedy ludzie mówią, że wyglądasz jak żywe odbicie swojej mamy, możesz potraktować to jako komplement,…
Wiele dorosłych nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo drobne, codzienne interakcje mogą wpływać na rozwój…
Niewiele form sztuki jest tak osobistych jak tatuaże. Pozostają na skórze i starzeją się razem…
Intuicja potrafi być zwodnicza. Pojawia się w naszej świadomości bez widocznego namysłu i często nie…