
Wyruszając w podroż do Tokio, Ali Sabet nie spodziewał się, że zostawi w Japonii cząstkę siebie. Zanim opuścił mieszkanie wynajmowane za pośrednictwem serwisu Airbnb, otrzymał wiadomość od jego właściciela, przebywającego wówczas w Kanadzie. Gospodarz Eric poprosił artystę o udekorowanie swoich ścian symbolicznym muralem. Irańczyk wykorzystał w tym celu tradycyjne japońskie pędzle i tusz Kuro Sumi. Efekt pracy Sabeta zachwycił właściciela mieszkania to tego stopnia, że zdecydował się zrefundować pobyt artysty w Japonii, a także pozwolił mu swobodnie korzystać z mieszkania za każdym razem, kiedy zdecyduje się ponownie odwiedzić Tokio. Oto jak prezentuje się jego dzieło!
Gdyby istniała maszyna czasu zabierająca do początków XXI wieku, pewnie wskoczyłbyś do niej bez namysłu…
Atmosfera przez krople deszczu Przez mokre szyby, rozmyte reflektory i miękkie światła bokeh malarka z…
Niektórzy twórcy potrzebują ogromnych płócien, by rozśmieszyć widzów. Josh Hara, znany w sieci jako Yoyoha,…
Połączenie tradycji i nowoczesności Współczesne japońskie ceremonie ślubne często łączą elementy ślubów shintō z zachodnimi…
Wiele wind to jedynie nudne pudełka z przyciskami, ale niektóre z nich pokazują, jak dużo…
Cóż może pójść nie tak? To pięć słów, których raczej nie warto wypowiadać — chyba…