
Pewnego dnia policjant James Givens patrolował miejski parking, gdy niespodziewanie natknął się na zaniepokojoną gęś. „Zaczęła mnie atakować i wcale nie zamierzała zostawić mnie w spokoju.” – opowiada funkcjonariusz – „Rzuciłem jej coś do jedzenia, ale nie była tym zainteresowana. Stale dziobała mnie i gęgała.” Givens ostatecznie postanowił za nią podążyć. W pobliżu znajdowała się zatoczka, nad której brzegiem ujrzał małe gąsiątko, szamoczące się w pułapce. Koleżanka ze służby, Cecilia Charron, zaoferowała swoją pomoc w akcji ratunkowej. Gęsia mama cierpliwie obserwowała działania policjantów i już wkrótce na nowo szczęśliwie zjednoczyła się ze swoim potomstwem!
Pochwała potrafi szybko zjednać sobie czyjeś sympatie, ale równie szybko może obrócić się przeciwko nam…
Wprowadzenie Gdy już myślisz, że widziałeś wszystko, trafiasz na zdjęcie kogoś, kto „przechowuje” żelki w…
Nie jest tajemnicą, że uwielbiamy koty. Te małe stworzenia bywają niekiedy zagadkowe, ale ich urok…
Kilka tygodni temu pokazaliśmy wam komiksy jednopanelowe Anthony’ego Smitha. Seria „Cattitude” skupia się na kocich…
Od opanowania ognia i zwalczania chorób po wynalezienie internetu i eksplorację kosmosu — ludzie przez…
Nie wszystko da się logicznie wytłumaczyć. Czasem jednak warto zaufać wewnętrznemu głosowi — nawet jeśli…