
Leanne Lauricella odważyła się podjąć niesamowicie radykalną decyzję – porzuciła dobrze płatną pracę w Nowym Jorku na rzecz realizacji niepewnych marzeń. Podczas wizyty na farmie zakochała się w małych koźlątkach, a w jej głowie narodził się pomysł na założenie organizacji zajmującej się opieką nad porzuconymi i niepełnosprawnymi kozami. Lauricella zamieniła szpilki na gumiaki i rozpoczęła nowe życie poza granicami miasta. „Niektórzy ludzie twierdzili, że moja decyzja jest głupia i bardzo nieodpowiedzialna, ponieważ porzuciłam pracę praktycznie bez planu na przyszłość, ale dla mnie to był skok wiary.” – opowiada założycielka ośrodka dla kóz, która jest także właścicielką kucyka, osiołka, dwóch królików i świnki. Dziś wyznaje, że nigdy dotąd nie była równie szczęśliwa!
O konkursie Pure Photography Awards Fotograficzne konkursy potrafią zaoferować znacznie więcej niż tylko wybór laureatów.…
Wstęp Prześladowanie innych nie ma usprawiedliwienia. W rzeczywistości życie rzadko bywa bajką, w której dobro…
Wstęp „Nie wiem, jak ty to robisz.” Powiedziałam to nie raz mojej przyjaciółce, samotnej mamie,…
Ludzie generują coraz więcej odpadów. Co roku wytwarzamy około 57 milionów ton plastikowych śmieci i…
Od zarania dziejów każde językowe środowisko tworzy własne zasady powstawania słów. Dzięki temu niektóre języki…
Bycie kobietą jest kosztowne — często droższe niż bycie mężczyzną. Wydajemy pieniądze na makijaż, pielęgnację…