
Leanne Lauricella odważyła się podjąć niesamowicie radykalną decyzję – porzuciła dobrze płatną pracę w Nowym Jorku na rzecz realizacji niepewnych marzeń. Podczas wizyty na farmie zakochała się w małych koźlątkach, a w jej głowie narodził się pomysł na założenie organizacji zajmującej się opieką nad porzuconymi i niepełnosprawnymi kozami. Lauricella zamieniła szpilki na gumiaki i rozpoczęła nowe życie poza granicami miasta. „Niektórzy ludzie twierdzili, że moja decyzja jest głupia i bardzo nieodpowiedzialna, ponieważ porzuciłam pracę praktycznie bez planu na przyszłość, ale dla mnie to był skok wiary.” – opowiada założycielka ośrodka dla kóz, która jest także właścicielką kucyka, osiołka, dwóch królików i świnki. Dziś wyznaje, że nigdy dotąd nie była równie szczęśliwa!
Związki potrafią zamieniać najmniejsze chwile w zaskakująco pamiętne momenty. Niewinne spojrzenie na telefon może nagle…
Niektóre z najlepszych żartów kryją się na widoku: przy grillu w ogródku, podczas sesji terapeutycznej…
Wynajmowanie nieruchomości wydaje się na papierze prostą transakcją: masz dom, ja mam dom. Chcę pieniędzy,…
Niektóre zwierzęta są tak urocze, że wydają się mieć osobistego stylistę. Fotogeniczne pyszczki, wypielęgnowane futro,…
Podróże znosimy, bo zazwyczaj cieszymy się na sam cel podróży. Jednak im bardziej egzotyczne miejsce…
Mogę się ujawnić wiekowo, ale nie mogę być jedyną osobą, która z sentymentem wspomina The…