
Peter Delaney jest fotografem, który głównie pracuje w Afryce. Jest pełen pasji w swoim zawodzie. „Powoli się budzę i znajduję się w ciemności, a wiatr delikatnie porusza tkaniną namiotu. Pomimo chłodu w powietrzu, czuję się przytulnie pod grubą kołdrą, a kojące ciepło emanuje z termoforu u moich stóp. Nagle dźwięk, który mnie poruszył, powtarza się – ryk lwa przeszywa noc, któremu towarzyszy niesamowite rechotanie hien i wyraźna szczekanie szakali.” – opowiada Peter.
„W tym momencie jestem chwilowo zdezorientowany, aż w końcu dociera do mnie świadomość – jestem w Kenii, na safari. Z powrotem zapadam w sen, próbując stłumić wzburzenie na myśl o przygodach, które czekają mnie w nadchodzących dniach i nocach. Budzę się ponownie, tym razem przy znajomym dźwięku budzika w moim iPhonie.” – dodaje fotograf. Oto 21 najlepszych jego zdjęć z przygody na Safari!
Początkowo brzmi to jak wymysł: ktoś, kto zarabia na pisaniu głęboko osobistych, szczerych listów miłosnych…
Sztuka bywa wiekowa, a jednak czasem sprawia wrażenie wyjątkowo współczesnej. Od kompozycji przypominających kadry filmowe…
Zaufanie to dziwna rzecz — budujesz je powoli, cegła po cegle, aż nagle jedno zdarzenie…
Ponad czterdzieści lat temu pojawiła się pierwsza poważna zasada dotycząca spotkań z czymś dziwnym w…
Czasem życie zdaje się nastawione na trudność: światła na czerwonym, zła wiadomość za złą wiadomością,…
Wożenie ludzi to nie lekka robota. Każdy pasażer przywozi ze sobą temperament, humory i nieprzewidywalność…