
Allan Dixon to 29-letni Australijczyk, specjalizujący się w ujarzmianiu zwierząt i nakłanianiu ich do wspólnych zdjęć. Ma na swoim koncie niejedno selfie w towarzystwie swoich zwierzęcych przyjaciół.
„Wykonanie zamierzonej fotografii może zająć od 5 minut do 3 godzin.” – wyznaje Dixon – „Wszystko zależy od zwierzęcia i jego poczucia bezpieczeństwa. Zdjęcia nie ukazują ilości ziemi na moich ubraniach, będącej efektem licznych upadków. Ale ostateczny rezultat jest wart tych poświęceń.”
Wraz z dzisiejszym zaćmieniem Słońca przyciągającym uwagę milionów ludzi na świecie, warto przypomnieć sobie niezwykłe…
Kiedy widzimy znane osoby, zwykle oglądamy efekt końcowy ich kariery — czerwone dywany, głośne projekty…
24 września 1988 roku kanadyjski sprinter Ben Johnson w ciągu 9,79 sekundy pobił rekord świata…
O projekcie Brytyjski fotograf Brock Elbank od wielu lat tworzy portrety osób, których twarze, ciała…
Sztuka i wzornictwo, Sztuki wizualne Opublikowano 03 wrz 2026 Koty mają dar sprawiania, że pozornie…
Love bombing to manipulacja. Ma miejsce, gdy ktoś zasypuje cię słodkimi słówkami i gestami, aby…