
Kilkumiesięczny Taylor zaprzyjaźnił się z Beakerem (Bee), w momencie, w którym młody kaczor dołączył do jego rodziny. Ptak wpłynął na chłopca do tego stopnia, że pierwszym wypowiedzianym przez niego słowem była „kaczka.”
„Stali się nierozłączni już od pierwszej wspólnie spędzonej chwili.” – opowiada mama chłopca – „Kiedy Tyler płacze, Bee natychmiast do niego przybiega. Razem bawią się na dworze, chodzą do parku i jeżdżą kolejką. Bee nadzoruje każdą jego kąpiel i podjada Tylerowi smakołyki, kiedy nie patrzy. Nigdy nie wyobrażałam sobie życia pod jednym dachem z kaczorem, ale uwielbiam obserwować, jak wspólnie spędzają czas.”
Rodzinne portrety mają zwykle uchwycić ważny moment i dać coś, do czego można wracać przez…
Najciekawszą rzeczą w obrazach Alai Ganuza może być to, jak niewiele potrzeba im do stworzenia…
Trudno patrzeć na grupę maleńkich, szeroko otwartych oczu szczeniąt i wyobrazić sobie, że niektóre z…
Dla większości z nas jedzenie to coś do zjedzenia. Dla Sarah Rosado może ono jednak…
W miarę jak świat nadal odczuwa brak jednej z największych obrończyń dzikiej przyrody, wzruszające przypomnienie…
Oszczędność to stan umysłu. W obliczu globalnej sytuacji gospodarczej i środowiskowej (przychodzą na myśl określenia…