
Artysta uliczny z Malezji nie spodziewał się tego dnia licznej publiczności. Zgromadziło się wokół niego niewielu ludzi, lecz kiedy zaczął śpiewać, by umilić sobie czas, jego oczom ukazały się 4 kociaki, wyraźnie zainteresowane jego występem. Usiadły przed gitarzystą i nie odeszły od niego aż do momentu zakończenia utworu! Świadkowie tego widowiska twierdzą, że w pewnym momencie zaczęły potrząsać główkami w rytm muzyki.
Tradycyjne tatuaże przez wieki opierały się na matowej, organicznej fakturze tuszu. Wraz z rozwojem estetyki…
Świat jest pełen utalentowanych osób, które przelewają swoje artystyczne pomysły na jedzenie. Jedni zostają muzykami,…
Najlepszą zemstą bywa dobrze przeżyte życie. A może nie zawsze? Kiedy partner zdradza, najzdrowszą reakcją…
Otoczenie, w którym żyjemy, wpływa na nasz nastrój – czy zdajemy sobie z tego sprawę,…
Ludzkie ciało to jedna z najbardziej fascynujących rzeczy na Ziemi. Z jednej strony jest kruche,…
Urok nostalgii jest potężny — wspomnienia potrafią upiększyć przeszłość i sprawić, że wydaje się prostsza,…