
Nie każdy psiak ma szczęście wiązać swoje wspomnienia ze szczenięcych dni z czasem spędzonym pod opieką kochającej rodziny. Roo przyszła na świat w chińskiej pseudohodowli, w której nie przykładano wagi do stanu zdrowia czworonożnych podopiecznych – kiedy została odnaleziona przez swoich wybawców, zmagała się z infekcją ucha. Odnaleziono u niej także braki w uzębieniu. Maleńka suczka wróciła do zdrowia pod czujnym okiem weterynarza, a nowi właściciele postanowili wynagrodzić jej doznane krzywdy. Dziś Roo znana jest na Instagramie jako niezwykle fotogeniczna psina, która z entuzjazmem odkrywa świat u boku zakochanych w niej podróżników.
Przepłynąć obok choćby jednej czerwonej flagi i jest spora szansa, że utoniesz, zanim poczujesz prąd…
Kiedy ludzie mówią, że wyglądasz jak żywe odbicie swojej mamy, możesz potraktować to jako komplement,…
Wiele dorosłych nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo drobne, codzienne interakcje mogą wpływać na rozwój…
Niewiele form sztuki jest tak osobistych jak tatuaże. Pozostają na skórze i starzeją się razem…
Intuicja potrafi być zwodnicza. Pojawia się w naszej świadomości bez widocznego namysłu i często nie…
O fotografii Od ponad 16 lat Sami Uçan przemierza ulice Stambułu z aparatem, zatrzymując chwile,…