
Każdy człowiek radzi sobie z ciężkimi chwilami w indywidualny sposób – dla Edwarda Honakera najskuteczniejszym lekarstwem na depresję okazała się fotografia. Jego czarno-białe autoportrety czynią smutek lepiej zrozumiałym zjawiskiem. U 21-letniego Edwarda depresję zdiagnozowano 2 lata temu. „Nagle przestałem radzić sobie nawet z tym, w czym byłem wcześniej naprawdę dobry i nie miałem pojęcia, dlaczego tak się dzieje.” – mówi Honaker – „To przerażające, gdy twój umysł przestaje działać, jak należy. W depresji trudniej jest poczuć cokolwiek, a sztuka zdecydowanie jest tym, co potrafi poruszyć.”
Wraz z dzisiejszym zaćmieniem Słońca przyciągającym uwagę milionów ludzi na świecie, warto przypomnieć sobie niezwykłe…
Kiedy widzimy znane osoby, zwykle oglądamy efekt końcowy ich kariery — czerwone dywany, głośne projekty…
24 września 1988 roku kanadyjski sprinter Ben Johnson w ciągu 9,79 sekundy pobił rekord świata…
O projekcie Brytyjski fotograf Brock Elbank od wielu lat tworzy portrety osób, których twarze, ciała…
Sztuka i wzornictwo, Sztuki wizualne Opublikowano 03 wrz 2026 Koty mają dar sprawiania, że pozornie…
Love bombing to manipulacja. Ma miejsce, gdy ktoś zasypuje cię słodkimi słówkami i gestami, aby…