
Alexandra Bochkareva jest wielbicielką rudowłosych, piegowatych modelek, które niezwykle często zostają bohaterkami jej bajecznych zdjęć. W ostatniej sesji artystki wystąpiły dwie ognistowłose kobiety, Polina i Olga, którym wdzięcznie towarzyszyła trenowana lisica, Alice. Bochkareva zajmuje się fotografią od czterech lat, a jej pierwszymi modelami byli członkowie najbliższej rodziny. Dziś jej prace zachwycają bajeczną kombinacją naturalnej urody kobiet z elementami dzikiej przyrody.
Początkowo brzmi to jak wymysł: ktoś, kto zarabia na pisaniu głęboko osobistych, szczerych listów miłosnych…
Sztuka bywa wiekowa, a jednak czasem sprawia wrażenie wyjątkowo współczesnej. Od kompozycji przypominających kadry filmowe…
Zaufanie to dziwna rzecz — budujesz je powoli, cegła po cegle, aż nagle jedno zdarzenie…
Ponad czterdzieści lat temu pojawiła się pierwsza poważna zasada dotycząca spotkań z czymś dziwnym w…
Czasem życie zdaje się nastawione na trudność: światła na czerwonym, zła wiadomość za złą wiadomością,…
Wożenie ludzi to nie lekka robota. Każdy pasażer przywozi ze sobą temperament, humory i nieprzewidywalność…