
Sam Trill, współzałożyciel Instytutu Leniwców w Kostaryce, pomaga dzikim zwierzętom od 2013 roku. Działania jego zakładu opierają się na trzech podstawowych założeniach: prowadzeniu badań nad dzikimi i żyjącymi w niewoli osobnikami, współpracy z podobnymi instytucjami na całym świecie i rozpowszechnianiu wiedzy na temat leniwców.
„Jednym z powodów, dla których lubię leniwce, jest to, że troszczą się wyłącznie o siebie.” – opowiada Trill – „Nie zabijają innych zwierząt, by przetrwać, w spokoju spożywają liście i zażywają kąpieli słonecznych, urozmaicając sobie czas drapaniem. To przezabawne zwierzęta i najbardziej ujmujące zjawisko, jakiego miałem okazję doświadczyć!”
Niewiele form sztuki jest tak osobistych jak tatuaże. Pozostają na skórze i starzeją się razem…
Intuicja potrafi być zwodnicza. Pojawia się w naszej świadomości bez widocznego namysłu i często nie…
O fotografii Od ponad 16 lat Sami Uçan przemierza ulice Stambułu z aparatem, zatrzymując chwile,…
Cała droga od pierwszej sesji do efektu końcowego bywa pełna małych zwycięstw. Wiele osób dzieli…
W połowie lat 70. XIX wieku szkocki fotograf John Thomson utrwalił codzienne trudy i walkę…
To lato przyniosło niszczące upały w wielu częściach świata. Fale gorąca pustoszą Europę, Stany Zjednoczone…