
Nawet jeżeli za wszelką cenę starasz się walczyć z podejmowaniem pochopnych decyzji, z pewnością nie raz zdarzyło Ci się ocenić książkę po jej okładce. Nie przejmuj się – nieświadomie robi to każdy z nas. Historia babci, która kupiła 6-letniemu wnuczkowi pozornie niewinną książeczkę dla dzieci, tylko potwierdza te przypuszczenia. Prezent dla chłopca zapowiadał się wprost doskonale – ciekawy tytuł, kolorowe ilustracje i mnóstwo zwierzątek. Dopiero po otwarciu czytadła okazało się, co tak naprawdę kryje jego zawartość. Zobacz, z czym musieli zmierzyć się zszokowani i rozbawieni do granic rodzice malucha!
„Gdyby zwierzęta potrafiły mówić.”
„Umieram! Moja mama kupiła tę książkę dla mojego 6-letniego synka. Właśnie zadzwoniłam, żeby zapytać, czy w ogóle ją otworzyła. Nie zrobiła tego.”
„Nie mogłam nawet normalnie rozmawiać, kiedy do niej zadzwoniłam. Oto pierwsza strona:”
„Okej, pora przejąć kontrolę nad tym skur*ysynem.”
„Niech mi ktoś poda adrenalinę!”
„- Człowieku, to miejsce to melina.
– Gościu, nie tknąłem twoich klejnotów!”
„Ach, tak? No cóż, ty wyglądasz jak żeński narząd rozrodczy.”
„- Myślę, że mam problem z kokainą.
– Gdzie są, kurde, moje klucze?”
„Sprawiam, że na te zdziry spada deszcz.”
Dobrze zachowane antyczne meble stają się coraz rzadsze. Czas odciska swoje piętno na wszystkim, ale…
Portretowanie zwierząt ma szczególny urok, gdy jest wykonane z wyczuciem. Dobry artysta nie tylko odwzorowuje…
Nie każda podróż powinna być pośpieszna — ja na pewno nie należę do pospiesznych podróżników.…
Miłość od pierwszego wejrzenia czasem się zdarza, ale czy sama iskrzenie wystarczy, by zbudować zdrowy…
Lizbona jako żywe muzeum Jeśli kiedykolwiek wędrowałeś stromymi, pokrytymi ceramiką uliczkami Lizbony, wiesz, że miasto…
W serii Civilization Damien Aubin kieruje obiektyw na przestrzenie zaprojektowane w skali przytłaczającej ciało ludzkie…