
Anna Angenend adoptowała Lucy ze schroniska w San Antonio, kiedy maleńka suczka liczyła sobie zaledwie 4 miesiące. Została odnaleziona na ulicy z niedowagą, wystraszona i zmagająca się z parwowirusem. Dzięki silnemu organizmowi i wspaniałej opiece, jaką zapewnił jej zespół Pet’s Alive, zdołała powrócić do zdrowia i odnaleźć nowy dom. Psina została wybrana przez córeczkę Anny, która od pierwszych chwil sprawiła, że nowa pupilka doskonale odnalazła się w otoczeniu rodziny. Lucy zaopiekowała się maleńkim dzieckiem i do dnia dzisiejszego towarzyszy jej na każdym kroku. Oto jak uroczo prezentują się razem na zdjęciach wykonanych przez utalentowaną panią domu.
Dobrze zachowane antyczne meble stają się coraz rzadsze. Czas odciska swoje piętno na wszystkim, ale…
Portretowanie zwierząt ma szczególny urok, gdy jest wykonane z wyczuciem. Dobry artysta nie tylko odwzorowuje…
Nie każda podróż powinna być pośpieszna — ja na pewno nie należę do pospiesznych podróżników.…
Miłość od pierwszego wejrzenia czasem się zdarza, ale czy sama iskrzenie wystarczy, by zbudować zdrowy…
Lizbona jako żywe muzeum Jeśli kiedykolwiek wędrowałeś stromymi, pokrytymi ceramiką uliczkami Lizbony, wiesz, że miasto…
W serii Civilization Damien Aubin kieruje obiektyw na przestrzenie zaprojektowane w skali przytłaczającej ciało ludzkie…