
Nie istnieje coś takiego jak nieodpowiedni czas na adopcję psa, o czym osobiście przekonał się sportowiec ze Szkocji, Dion Leonard. Mężczyzna nie spodziewał się, że podczas zawodów 4 Deserts Gobi March 2016 spotka na swojej trasie bezpańską suczkę, która ochoczo dołączy do niego na trasie.
„Kiedy drugiego dnia stałem na linii startu, dostrzegłem ją w pobliżu, wpatrującą się we mnie.” – opowiada Leonard – „Nie sądziłem, że psiak będzie towarzyszyć mi przez dłuższy czas, ale biegł za mną cały dzień, pokonując dystans 37 kilometrów.”
Niestety, na tym skończył się udział suczki w wyścigu ze względu na jej bezpieczeństwo w czasie ekstremalnych warunków pogodowych. Organizatorzy uznali zwierzę za wierne towarzystwo Leonarda i postanowili podwieźć je na spotkanie z właścicielem. Biegacz i Gobi, nazwana tak przez niego na pamiątkę okoliczności spotkania, wspólnie przekroczyli linię mety.
Zmiana wystroju pokoju czy domu potrafi od razu poprawić nastrój. W feng shui istnieje nawet…
Zanim w kieszeniach brzęczały smartfony, a całodobowe kanały informacyjne zalewały nas komunikatami o wydarzeniach, większość…
Gdyby koty potrafiły mówić, pewnie większość czasu spędzałyby na podśmiewaniu się z ludzi. Na szczęście…
Psy mają swoje uniwersalne przyzwyczajenia Psy występują w różnych kształtach, rozmiarach i rasach, ale wiele…
Koty potrafią zamienić zwykłą chwilę w komedię Koty mają wyjątkowy talent do zamieniania nawet najbardziej…
Zanim Ryan Reynolds stał się Deadpoolem, zanim zyskał reputację najbardziej charyzmatycznego sprzedawcy ginu w sieci,…