
Nie istnieje coś takiego jak nieodpowiedni czas na adopcję psa, o czym osobiście przekonał się sportowiec ze Szkocji, Dion Leonard. Mężczyzna nie spodziewał się, że podczas zawodów 4 Deserts Gobi March 2016 spotka na swojej trasie bezpańską suczkę, która ochoczo dołączy do niego na trasie.
„Kiedy drugiego dnia stałem na linii startu, dostrzegłem ją w pobliżu, wpatrującą się we mnie.” – opowiada Leonard – „Nie sądziłem, że psiak będzie towarzyszyć mi przez dłuższy czas, ale biegł za mną cały dzień, pokonując dystans 37 kilometrów.”
Niestety, na tym skończył się udział suczki w wyścigu ze względu na jej bezpieczeństwo w czasie ekstremalnych warunków pogodowych. Organizatorzy uznali zwierzę za wierne towarzystwo Leonarda i postanowili podwieźć je na spotkanie z właścicielem. Biegacz i Gobi, nazwana tak przez niego na pamiątkę okoliczności spotkania, wspólnie przekroczyli linię mety.
Konkurs GDT European Wildlife Photographer of the Year ogłosił zwycięzców edycji 2026, celebrując jedne z…
Collage oferuje potężny sposób ponownego spojrzenia na to, co dobrze znane, przekształcając fragmenty w nowe,…
Hollywood — sceny akcji mają trzymać widzów w napięciu. Jednak za eksplozjami, szybkimi pościgami i…
Ulubione miejsca do odpoczynku papużki falistej bywają nieprzewidywalne: karnisz, górna krawędź drzwi, a czasem czyjeś…
Halloweenowe nawiedzone domy są zaprojektowane, by wywołać krzyk, wyskoczyć ci spod skóry i podważyć każdą…
Sezon na strachy jest już tutaj, więc czy istnieje lepszy moment na ponure historie niż…