
Lucy Baum nie zamierzała przyjmować osieroconej wiewiórki, ale już o 2 nad ranem karmiła to maleństwo przez strzykawkę. 5-tygodniowa wiewiórka szukająca swojej mamusi drapała i ćwierkała w oknie jej biura w piwnicy. Kiedy zobaczyła, że skręca i kieruje się na ulicę, wybiegła, żeby trzymać ją z dala od drogi.
„Próbowałam zaprowadzić ją z powrotem do ogrodu, ale zamiast tego wskoczyła na mój sandał i tam została. Zostałam oficjalnie adoptowana.” – dodaje Lucy ze śmiechem.
Instagram: @lucybaum
W schroniskach psy często muszą długo czekać — na odwiedziny, na kogoś, kto je zauważy,…
Nie potrafimy wyobrazić sobie ludzkości bez narzędzi. To właśnie one, wraz z naszą pomysłowością, stoją…
11 grudnia 2025 roku, po poronieniu, Tiffany Score i Steven Mills powitali na świecie zdrową…
Kreatywność to jedna z najważniejszych cech projektanta. Umiejętność powściągnięcia jej bywa równie cenna — bo…
Krysten Bevilaqua i jej Bevs Comics Komiksów o życiu codziennym jest wiele, ale niewielu twórcom…
Wizerunek firmy to podstawa. Dobra reputacja, etyczne podejście, solidne produkty i zaufanie klientów potrafią zapewnić…