
Lucy Baum nie zamierzała przyjmować osieroconej wiewiórki, ale już o 2 nad ranem karmiła to maleństwo przez strzykawkę. 5-tygodniowa wiewiórka szukająca swojej mamusi drapała i ćwierkała w oknie jej biura w piwnicy. Kiedy zobaczyła, że skręca i kieruje się na ulicę, wybiegła, żeby trzymać ją z dala od drogi.
„Próbowałam zaprowadzić ją z powrotem do ogrodu, ale zamiast tego wskoczyła na mój sandał i tam została. Zostałam oficjalnie adoptowana.” – dodaje Lucy ze śmiechem.
Instagram: @lucybaum
„Looksmaxxing” to internetowy trend samodoskonalenia, o którym w ostatnich latach zrobiło się głośno. Polega na…
Pokaz kostiumów Sports Illustrated powrócił w tym roku podczas Miami Swim Week w największej jak…
Często przeglądając zdjęcia nie zatrzymujemy się nad nimi na dłużej — rzut oka i dalej…
Koty — elegancja w kartonowym tronie Koty często sprawiają wrażenie dostojnych, zgrabnych stworzeń. Potrafią usiąść…
Czy sztuczna inteligencja odbierze mi pracę? To pytanie spędza sen z powiek wielu osobom. AI…
Wprowadzenie Gdy wydaje ci się, że nic już nie jest w stanie cię zaskoczyć, mamy…