
Jeżeli kiedykolwiek marzyłeś o odwiedzeniu prawdziwie bajkowej krainy, zdecydowanie powinieneś wybrać się w podróż do Giethoorn. To niezwykłej urody holenderskie miasteczko, założone ok. 1230 roku, zwane jest dziś Wenecją Północy. Wieś nie została skomunikowana za pomocą utwardzonych dróg – jedyny dostępny transport stanowią przemieszczające się kanałami łodzie i wybudowane nad wodą 176 mostów. Turyści zmuszeni są do pozostawienia swoich samochodów poza granicami Giethoorn i najczęściej decydują się na zwiedzanie wsi z pokładu łodzi. Strona internetowa promująca miejscowość głosi, że jedynym hałasem, jakiego można doświadczyć w jej granicach, jest kwakanie kaczki lub śpiew ptaków.
Niewiele form sztuki jest tak osobistych jak tatuaże. Pozostają na skórze i starzeją się razem…
Intuicja potrafi być zwodnicza. Pojawia się w naszej świadomości bez widocznego namysłu i często nie…
O fotografii Od ponad 16 lat Sami Uçan przemierza ulice Stambułu z aparatem, zatrzymując chwile,…
Cała droga od pierwszej sesji do efektu końcowego bywa pełna małych zwycięstw. Wiele osób dzieli…
W połowie lat 70. XIX wieku szkocki fotograf John Thomson utrwalił codzienne trudy i walkę…
To lato przyniosło niszczące upały w wielu częściach świata. Fale gorąca pustoszą Europę, Stany Zjednoczone…