
Jeżeli kiedykolwiek marzyłeś o odwiedzeniu prawdziwie bajkowej krainy, zdecydowanie powinieneś wybrać się w podróż do Giethoorn. To niezwykłej urody holenderskie miasteczko, założone ok. 1230 roku, zwane jest dziś Wenecją Północy. Wieś nie została skomunikowana za pomocą utwardzonych dróg – jedyny dostępny transport stanowią przemieszczające się kanałami łodzie i wybudowane nad wodą 176 mostów. Turyści zmuszeni są do pozostawienia swoich samochodów poza granicami Giethoorn i najczęściej decydują się na zwiedzanie wsi z pokładu łodzi. Strona internetowa promująca miejscowość głosi, że jedynym hałasem, jakiego można doświadczyć w jej granicach, jest kwakanie kaczki lub śpiew ptaków.
Kto nie lubi dobrego mema o szopach? Kto nie lubi szopa? Zaraz — czy w…
Jeśli wygląda jak kaczka, pływa jak kaczka i kwacze jak kaczka, to chyba jest kaczką,…
Aby wyprzedzić konkurencję, firmy robią wszystko, by trzymać projekty, innowacje i nowe produkty z dala…
Dwa miesiące przed narodzinami córki obiecała sobie coś, co wydawało się niemożliwe: rzucić etat, zostać…
Co potrafi maszyna do pisania poza stawianiem słów na kartce? Dla londyńskiego artysty Jamesa Cooka…
Niektórzy fotografowie uliczni polują na spektakularne kadry. Z kolei fotograf z Los Angeles, Jeremy Paige,…