
Roeselien Raimond to samozatrudniona fotografka, redaktorka, autorka i ankieterka (m.in. dla magazynu Natuurfotografie). Specjalizuje się w fotografii lisów, ale kocha (prawie) wszystko, co oddycha.
„Nie masz jeszcze dość zdjęć lisów – to pytanie, które otrzymuję regularnie. A moja odpowiedź jest zawsze taka sama: nie na dłuższą metę!” – powiedziała Reoselien. „W dawnym życiu byłam (web)designerem. Nie najgorsza praca na świecie, ale w praktyce oznaczało to jednak wpatrywanie się w komputer 24/7. Brakowało mi czegoś istotnego, świeżego powietrza, natury i nowego wyzwania. W tamtych czasach byłam poszukiwaczem wrażeń, żeby po prostu trochę pospacerować. Mój aparat zapewnił mi misję, wyzwanie i zamienił nudne spacery w ekscytujące przygody. A jednym z pierwszych wyzwań było odnalezienie zwierzęcia, które fascynowało mnie od czasów książek z bajkami z mojego dzieciństwa: rudego lisa. Tak więc uzbrojona w lustrzankę cyfrową wyruszyłam na „polowanie na lisa”, nie zdając sobie sprawy, że będzie to początek długiego i poważnego uzależnienia.”
„I rzeczywiście, od tego czasu zrobiłam mnóstwo zdjęć z lisami, ale to tylko świetna wymówka, by dalej tropić te fantastyczne zwierzęta. I nie, wciąż nie mam dość. Właściwie każdego dnia wydaje mi się, że są trochę słodsze i piękniejsze.” – dodaje fotografka.
Moda kręci się w cyklach — to, co było modne 20 lat temu, często wraca.…
Nadia Eeckhout — fotografka, która zauważa ulotne chwile Nadia Eeckhout to belgijska fotografka z Gandawy,…
István Kerekes to nie tylko fotograf — to ktoś, kto potrafi czarować obiektywem. Ma na…
Proces starzenia się to naturalna część życia, ale dla wielu osób decyzja o zaakceptowaniu siwych…
Praca z dzikimi zwierzętami rzadko bywa idylliczna. Za każdym uratowanym zwierzęciem stoją trudne historie –…
#1 Byłem w Anglii na czyimś weselu i wszystkie duże hotele były bardzo drogie, więc…