
Psiaki ze schroniska wiodą całkiem smutne życie, stale wyczekując nadejścia nowego właściciela, który odmieni ich szarą codzienność. Pewne schronisko w Waszyngtonie wpadło na doskonały pomysł, który nie tylko urozmaica monotonne dni bezpańskich psiaków, ale także wzmaga prawdopodobieństwo odnalezienia im właściciela. Wolontariuszka Molly Clark w każdy wtorek zabiera jednego z czworonogów do Starbucksa na filiżankę Puppuccino – w rzeczywistości jest to niewielka porcja bitej śmietany. Zwierzaki, które nie mogą opuszczać schroniska, zamawiają przysmak na wynos. Lokalna kawiarnia przystała na pomysł z entuzjazmem i regularnie zachęca swoich klientów do adopcji psów ze schroniska.
Wożenie ludzi to nie lekka robota. Każdy pasażer przywozi ze sobą temperament, humory i nieprzewidywalność…
Poranny rytuał jednej z najsłynniejszych supermodelek lat 90., Cindy Crawford, został w sieci potraktowany niemal…
Wprowadzenie Rysunki Karlo Ferdona to dla wielu źródło prostego, codziennego uśmiechu. Ten chilijski autor znakomicie…
Irregular Galaxy Doods — absurd i czułość w pastelach Jeśli lubisz komiksy, które łączą absurd,…
Potrzebujesz czegoś lekkiego i zabawnego? Jeśli masz ochotę na coś słodkiego, nieco głupkowatego i pozytywnego,…
Zanim znów obciążysz kartę kredytową, zastanów się nad drugą szansą dla rzeczy, które już masz.…