
Podczas gdy tłumy Duńczyków i setki gości zza granicy uczestniczyły w tegorocznej edycji imprezy muzycznej Roskilde Festival, Johanna Siring zajęta była zupełnie innym projektem – serią portretów obcych ludzi, którym postanowiła podarować odrobinę niespodziewanej czułości. Norweska artystka przeprowadziła pewien interesujący eksperyment – najpierw fotografowała swoich modeli w ich wyjściowej odsłonie, a następnie dawała im buziaka. Jak łatwo się domyślić, nawiązanie bliższej znajomości z przypadkowymi ludźmi pozwoliło im bardziej otworzyć się przed artystką. Porzucili wyuczone pozy na rzecz naturalności, na której tak zależało autorce zdjęć. A oto efekty!
Wszyscy kiedyś próbowaliśmy dziwnych trików kosmetycznych, myśląc, że uczynią nas ładniejszymi lub dodadzą blasku cerze…
Pisanie kilku zdań i kliknięcie „wyślij” nigdy nie było prostsze. Wymiana wiadomości to codzienność —…
Wprowadzenie Wielu ludzi poświęca dużo czasu na wypracowanie własnego stylu, ale niewielu może pochwalić się…
Pomarańcze czy serniczki? Te urocze ciasteczka to serniczki o smaku pomarańczy i orzechów piniowych,…
Wielu z nas weszło w Nowy Rok imprezując, odpoczywając w domu lub po prostu korzystając…
Czy lubisz się lekko przestraszyć? Większość osób na to zaprzeczy, ale jeśli oglądasz dokumenty o…