
Narkotyki i prostytucja – to pierwsze skojarzenia, jakie nasuwają się Amerykanom, gdy mają do czynienia z Kensington Avenue. Niemal 5-kilometrowa ulica w północnej Filadelfii i jej sąsiedztwo to obszar słynący z towarzystwa zbrodniarzy i nałogowców, którzy mogliby bez problemu zszokować nas niejedną historią ze swojego życia. Okazuje się, że istnieją ludzie, którzy pragną poznać ich korzenie i osobiście zetknąć się z klimatem mrocznej codzienności filadelfijskich narkomanów. Jeffrey Stockbridge, autor poruszającej serii zdjęć „Kensington Blues”, niejednokrotnie odwiedzał bohaterów swoich fotografii w celu zrozumienia problemów, z jakimi muszą zmagać się każdego dnia w swoim środowisku. Jego prace, powstałe w latach 2008-2014, to portrety ludzi, którzy otworzyli się przed fotografem, wiedząc, że mogą mu zaufać.
Druk 3D istnieje już niemal czterdzieści lat, ale dopiero ostatnio jego prawdziwy potencjał zaczął być…
Gdzie mieszka to „tak… ale” Ten drobny głos w głowie, który tuż po zgodzie rzuca…
Koty potrafią przykuć naszą uwagę i skraść serce — i nie jest to wyłącznie współczesne…
Nauka przyniosła społeczeństwu ogrom korzyści — od szczepionek, przez elektryczność i aparat fotograficzny, po internet.…
Wprowadzenie Każda rodzina ma swoje dziwactwa i nietypowe zwyczaje. Kiedy zostajesz zaproszony na obiad, imprezę…
Brandy Buckley, 43-letnia mieszkanka West Melbourne na Florydzie, nieświadomie połknęła gwoździe i fragmenty metalu znajdujące…