
Kiedy policjanci z Berlina odebrali zgłoszenie z okolicznego szpitala, w pierwszej chwili uznali je za kiepski żart. Zostali poproszeni o przeprowadzenie akcji w celu odnalezienia błąkającego się po okolicy chomika. Pomimo chwilowych wątpliwości, funkcjonariusze potraktowali swoją misję bardzo poważnie i w godnym podziwu tempie natrafili na ślad zaginionego zwierzaka. Sir Henry, jak został roboczo nazwany przez policjantów, został umieszczony w pudełku po gumowych rękawiczkach i miał zostać przetransportowany do lokalnego schroniska. Rozstanie okazało się jednak trudniejsze niż przypuszczano, więc ostatecznie chomik pozostał w swoim domku. Od teraz jest częścią wielkiej policyjnej rodziny!
Początkowo brzmi to jak wymysł: ktoś, kto zarabia na pisaniu głęboko osobistych, szczerych listów miłosnych…
Sztuka bywa wiekowa, a jednak czasem sprawia wrażenie wyjątkowo współczesnej. Od kompozycji przypominających kadry filmowe…
Zaufanie to dziwna rzecz — budujesz je powoli, cegła po cegle, aż nagle jedno zdarzenie…
Ponad czterdzieści lat temu pojawiła się pierwsza poważna zasada dotycząca spotkań z czymś dziwnym w…
Czasem życie zdaje się nastawione na trudność: światła na czerwonym, zła wiadomość za złą wiadomością,…
Wożenie ludzi to nie lekka robota. Każdy pasażer przywozi ze sobą temperament, humory i nieprzewidywalność…