Nie wszystko da się logicznie wytłumaczyć. Czasem jednak warto zaufać wewnętrznemu głosowi — nawet jeśli nie umiemy tego od razu wytłumaczyć. Poniżej znajdziesz 34 prawdziwe historie, w których czyjś instynkt kazał uciekać, zostać albo zachować ostrożność — i dzięki temu uniknął poważnego niebezpieczeństwa albo długo żałował, że zbagatelizował sygnały.
#1

Byłam w sklepie z elektroniką i nagle poczułam bardzo wyraźne „wyjdź teraz!”. Usłyszałam w myślach „uciekaj, teraz!”. Wyszłam, wróciłam do auta i odjechałam. Wieczorem sąsiad zapukał i zapytał, czy słyszałam wiadomości — okazało się, że kilka osób w maskach napadło na ten sklep kilka minut po tym, jak wyszłam; jedna osoba została ciężko ranna.
#2

Miałam silne przeczucie, że nie powinnam jechać do miasta z rodziną, ale zignorowałam je. Podczas jazdy inny samochód uderzył w mój boczny drzwi, wpadliśmy na słup energetyczny. Wszyscy przeżyliśmy, ale auto było zmiażdżone. Słuchajcie intuicji.
#3

Siedzieliśmy z narzeczoną w barze sportowym, gdy uderzyło trzęsienie ziemi Loma Prieta (1989). Wybiegłem, dopiero wtedy zauważyłem, że ona schowała się pod stołem — wróciłem i do niej dołączyłem. Gdybym zostawił ją samą, prawdopodobnie dziś byśmy się nie pobrali.
#4

Skakałem w wodzie z bratem, kiedy poczułem, że coś jest nie tak — horyzont wyglądał inaczej. Złapałem go i powiedziałem, żebyśmy wyszli. Wkrótce potem uderzyła ogromna fala i wywaliła na brzeg wszystkich, którzy zostali w wodzie. Gdybyśmy zostali, mogłoby się to źle skończyć.
#5

Jechałem Harleyem o zmierzchu i przed wzgórzem poczułem bardzo silne „PRZESUŃ SIĘ”. Zjechałem na prawą stronę pasa — gdy auto pojawiło się na wierzchołku, minęliśmy się o centymetry; lustro samochodu zostało strącone. Nie wiem, kto to „krzyczał”, ale instynkt uratował mi życie.
#6

Miałem w czwartej klasie uczucie „muszę biec”. Wybiegłem z gabinetu pedagogicznego, wbiegłem do klasy i po chwili ogłoszono lockdown — do szkoły wszedł pies z wścieklizną. Gdybym zostać, mogłoby być bardzo źle.
Reklama
#7

Mieszkam pod Mount Wilson i pewnej nocy 7 stycznia poczułem, że coś jest bardzo nie tak. Wyszedłem na zewnątrz i cały wzgórek zapłonął. Spakowałem torbę i następnego ranka wyjechałem jak tylko było bezpiecznie. Jeśli widzisz ogień lub gęsty dym — nie czekaj na rozkaz ewakuacji. Ogień potrafi poruszać się ogromną prędkością. Dzięki temu instynktowi uratowałem siebie i rodzinę, chociaż wiele domów w okolicy spłonęło.
#8

Na kilka dni przed wyjazdem na święta do Phuket mama miała silne przeczucie, żeby przesunąć lot o dwa dni. Dzięki temu uniknęliśmy tsunami, które zniszczyło hotel, w którym mieli mieszkać nasi znajomi. Oni przeżyli, ale przeżyli traumę. Do dziś nie wiadomo, dlaczego mama miała tak silne przeczucie.
#9

Chłopak, z którym byłam przez lata, oświadczył mi się. Od miesięcy czułam, że coś jest nie tak — gdy uklęknął w pięknym parku, w głowie usłyszałam głośne „NIE”. Odrzuciłam oświadczyny. Później dowiedziałam się, że mnie zdradzał. Posłuchanie intuicji pozwoliło mi zacząć nowe życie i w końcu znaleźć właściwą osobę.
#10

W trakcie wędrówki zaczęło lać i przez chwilę bagatelizowałem to. Po chwili zdałem sobie sprawę, że stoję na dnie „misy” terenu — pobiegłem jak szalony i uratowałem się przed potężnym zalaniem, które pojawiło się godzinę później. Od tamtej pory nie chodzę już wędrówki w lekkomyślny sposób.
#11

Przez prace bywałem przesyłany do innego działu, gdzie pracował szef z bardzo złymi manierami. Za pierwszym razem poczułem niezwykły dyskomfort i błaganiem prosiłem, by mnie tam nie wysyłali. Później okazało się, że ten przełożony został zwolniony w wyniku dochodzenia dotyczącego złego traktowania pracownic. Intuicja ostrzegła mnie na czas.
#12

Wracałem do domu o 2 w nocy, gdy poczułem, że ktoś mnie obserwuje. Spojrzałem w lusterko i zobaczyłem trzech mężczyzn kręcących się przy moim samochodzie. Nie zastanawiając się, dodałem gazu i przejechałem na czerwonym świetle, aż wyszedłem z tej okolicy. Jestem przekonany, że uratowało mi to życie.
#13

Mąż kończył koncert, pomagaliśmy załadować sprzęt, a na parkingu ktoś głośno się kłócił. Poczułam złe wibracje i powiedziałam mężowi, żebyśmy wychodzili od razu. Konflikt mógł eskalować — lepiej było odejść.
#14

Jechałam z kimś, kto był fatalnym kierowcą. Gdy skręcaliśmy na niebezpieczną, słabo oświetloną drogę, instynkt kazał mi zamknąć oczy. Kiedy otworzyłam je, samochód niemal wjechał w nadjeżdżający pojazd — uderzono w krawężnik i tylko dzięki temu uniknęliśmy zderzenia z pieszymi. Nigdy więcej nie wsiadłam z nią do auta.
#15

Obudziło mnie przemożne przekonanie, że z matką dzieje się coś złego. Nie mogłem się z nią skontaktować, więc kupiłem bilet i pojechałem do Teksasu. Okazało się, że miała sepsę spowodowaną nieleczonym zakażeniem dróg moczowych — była w stanie krytycznym, ale lekarze uratowali jej nogi. Gdy mamy bardzo silne złe przeczucie, warto je sprawdzić.
#16

Byłam na randce i poczułam, że coś jest nie tak. Wstałam i wyszłam — zauważyłam, że facet nagrywał nasze spotkanie telefonem schowanym poza zasięgiem wzroku. Gdybym została dłużej, mogłoby być groźnie.
#17

Na urodzinowej randce facet przyniósł butelkę alkoholu z zabezpieczającym pierścieniem — wyglądało to podejrzanie. Wkrótce po tym zachorowałam; okazało się, że prawdopodobnie w butelce było coś nasennego. Dzięki temu doświadczeniu oraz opiece przyjaciół udało się zadbać o tych, którzy zostali poddenerwowani po spożyciu.
#18

Byłem na wyprawie w północnej Kanadzie z psem. W nocy pies zrobił się niespokojny, a ja miałem ogólne poczucie zagrożenia. Szybko spakowałem namiot, głośno włączyłem nagrania odstraszające dla niedźwiedzi i ruszyłem w dół rzeki. Pies rzadko się denerwuje — posłuchałem instynktu i wróciliśmy bezpiecznie.
#19

Zameldowaliśmy się w hotelu i od razu poczułam, że coś jest nie tak — dziwni ludzie kręcili się wokół, w pokoju zrobiło mi się nieswojo. Oddaliśmy klucz i wyszliśmy. Jestem pewna, że zostało by z nami coś złego, gdybyśmy zostali.
#20

Stałem zaparkowany niedaleko tajemniczego miejsca i ogarnęło mnie przytłaczające uczucie grozy — natychmiast odjechałem. Nie warto ryzykować, gdy coś nas przeraża bez wyraźnego powodu.
#21

W kinie zauważyłem mężczyznę, który wyszedł, zostawił plecak, potem wrócił i zaczął wyjmować z niego przedmioty. Czułem się bardzo niekomfortowo, więc natychmiast wymknęliśmy się z przyjacielem z sali — lepiej dmuchać na zimne.
#22

W barze w Paryżu rozmawialiśmy z grupką młodych mężczyzn, którzy byli nazbyt przyjaźni i zaczęli kupować rundę. Nagle poczułam przemożną potrzebę, by wyjść. Namówiłam męża i uciekliśmy. Nie wiem, czy to nas uratowało, ale dobrze, że posłuchałam intuicji.
#23

Byłyśmy z koleżanką nastolatkami i pomagaliśmy pchnąć wózek elektryczny mężczyzny do domu. Zaprosił nas do środka — moje ciało krzyczało „nie”. Odrzuciłam propozycję. Tydzień później w wiadomościach pojawiła się informacja o mężczyźnie, u którego znaleziono podejrzane rzeczy i poważny problem w mieszkaniu.
#24

Pewnego dnia miałam silne przeczucie, że coś się stanie, gdy wrócę do domu. Wróciłam i siostra rzuciła się na mnie z furią — próbowała wyrwać mi włosy, drapała twarz i atakowała. Gdyby nie to, że zaufałam temu złemu odczuciu i zachowałam ostrożność, sytuacja mogłaby być jeszcze gorsza. Czasami przeczucie ostrzega przed bliskimi napięciami, których nie dostrzegamy od razu.
#25

Jako dziecko nie chciałem iść na plażę i zostałem w domu z tatą. Kolega wziął łódź i rozbił ją o skały — wszyscy musieli przepłynąć pół mili do brzegu. Dzięki mojemu kapryśnemu „nie chcę iść” uniknąłem tej przygody.
#26

Szłam ulicą i skręciłam w zaułek, gdzie spotkałam trzech chłopców. Spojrzałam za siebie — kamień leciał w moją stronę. Uchyliłam się i nic mi się nie stało. Innym razem w tłumie poczułam zagrożenie i wskoczyłam do wąwozu — mimo zadrapań uciekłam przed rzucanymi kamieniami. Intuicja często ostrzega szybciej niż rozum.
#27

Wszedłem kiedyś do budynku na spotkanie i od razu czułem ukłucie niepokoju — wyszedłem. Kilka miesięcy później w tym miejscu wybuchł pożar. To drobne uczucie niepokoju miało sens w retrospekcji.
#28

Miałem około siedmiu lat i ktoś podszedł do nas z propozycją papierosa. Powiedziałem, że chyba mama mnie woła, i pobiegłem do domu. Facet zniknął. To jeden z prostych przykładów, jak instynktowne „ucieknij” może uratować dziecko.
#29

Matka zatrzymała się chwilę w podwórku, nagle poczułem, że powinienem zostać. Wsiadłem do samochodu i po dwóch przecznicach zostaliśmy uderzeni w bok przez auto jadące pod prąd. Obaj wyszliśmy cało — nie wiem, dlaczego zatrzymałem się tamtej chwili, ale było to kluczowe.
#30

Wszedłem do antykwariatu i w jednym pokoju poczułem duszące uczucie — jakby meble wołały: „zobacz mnie!”. Było to przytłaczające i wybiegłem stamtąd. Od tamtej pory unikam antyków.
#31
Tornado przeszło przez mój ogród — uciekliśmy na ostatnią chwilę do piwnicy. Trwało nad nami, ale ominęło dom; zniszczyło jednak kościół i sklep dalej przy drodze.
#32
W wieku 12 lat zostałem w sklepie z komputerami po zamknięciu. Właściciel chciał, żebym wyszedł przez tylnie drzwi z nim — koleżanka nalegała, by natychmiast opuścić miejsce. Posłuchałem jej. Kilka tygodni później sklep nagle zniknął z lokalu; później okazało się, że właściciel trafił do więzienia. Przyjaciel zauważył, że coś było nie tak i uratował mnie przed możliwym niebezpieczeństwem.
#33
Na konferencji w Tucson zgodziłyśmy się z koleżanką pojechać z taksówkarzem poza miasto, gdy zaoferował bezpłatny wypad do parku. Po chwili zrobiło się dziwnie — nie było innych samochodów, a kierowca proponował kolejne „atrakcje”. Obieśmy poczuły silne „nie” i zażądały powrotu do hotelu. Wzięliśmy Ubera innym razem i dotarliśmy bezpiecznie na lotnisko. Gdybyśmy zostały, sytuacja mogła się źle skończyć.
#34
Opiekowałem się domkiem w Alaski; 3 dni po przyjeździe zobaczyłem w zaroślach sylwetki ludzi — wyglądało to jak scena z filmu. Wsiadłem w samochód i natychmiast wyjechałem do najbliższej stacji benzynowej. Kiedy zadzwoniłem do właściciela, przyznał, że też coś widział, ale nie chciał mnie straszyć. Słuchając instynktu, opuściłem miejsce i czułem się bezpieczniej.
Reklama
Nie wszystko da się logicznie wytłumaczyć. Czasem jednak warto zaufać wewnętrznemu głosowi — nawet jeśli nie umiemy tego od razu wytłumaczyć. Poniżej znajdziesz 34 prawdziwe historie, w których czyjś instynkt kazał uciekać, zostać albo zachować ostrożność — i dzięki temu uniknął poważnego niebezpieczeństwa albo długo żałował, że zbagatelizował sygnały.
#1

Byłam w sklepie z elektroniką i nagle poczułam bardzo wyraźne „wyjdź teraz!”. Usłyszałam w myślach „uciekaj, teraz!”. Wyszłam, wróciłam do auta i odjechałam. Wieczorem sąsiad zapukał i zapytał, czy słyszałam wiadomości — okazało się, że kilka osób w maskach napadło na ten sklep kilka minut po tym, jak wyszłam; jedna osoba została ciężko ranna.
#2

Miałam silne przeczucie, że nie powinnam jechać do miasta z rodziną, ale zignorowałam je. Podczas jazdy inny samochód uderzył w mój boczny drzwi, wpadliśmy na słup energetyczny. Wszyscy przeżyliśmy, ale auto było zmiażdżone. Słuchajcie intuicji.
#3

Siedzieliśmy z narzeczoną w barze sportowym, gdy uderzyło trzęsienie ziemi Loma Prieta (1989). Wybiegłem, dopiero wtedy zauważyłem, że ona schowała się pod stołem — wróciłem i do niej dołączyłem. Gdybym zostawił ją samą, prawdopodobnie dziś byśmy się nie pobrali.
#4

Skakałem w wodzie z bratem, kiedy poczułem, że coś jest nie tak — horyzont wyglądał inaczej. Złapałem go i powiedziałem, żebyśmy wyszli. Wkrótce potem uderzyła ogromna fala i wywaliła na brzeg wszystkich, którzy zostali w wodzie. Gdybyśmy zostali, mogłoby się to źle skończyć.
#5

Jechałem Harleyem o zmierzchu i przed wzgórzem poczułem bardzo silne „PRZESUŃ SIĘ”. Zjechałem na prawą stronę pasa — gdy auto pojawiło się na wierzchołku, minęliśmy się o centymetry; lustro samochodu zostało strącone. Nie wiem, kto to „krzyczał”, ale instynkt uratował mi życie.
#6

Miałem w czwartej klasie uczucie „muszę biec”. Wybiegłem z gabinetu pedagogicznego, wbiegłem do klasy i po chwili ogłoszono lockdown — do szkoły wszedł pies z wścieklizną. Gdybym zostać, mogłoby być bardzo źle.
#7

Mieszkam pod Mount Wilson i pewnej nocy 7 stycznia poczułem, że coś jest bardzo nie tak. Wyszedłem na zewnątrz i cały wzgórek zapłonął. Spakowałem torbę i następnego ranka wyjechałem jak tylko było bezpiecznie. Jeśli widzisz ogień lub gęsty dym — nie czekaj na rozkaz ewakuacji. Ogień potrafi poruszać się ogromną prędkością. Dzięki temu instynktowi uratowałem siebie i rodzinę, chociaż wiele domów w okolicy spłonęło.
#8

Na kilka dni przed wyjazdem na święta do Phuket mama miała silne przeczucie, żeby przesunąć lot o dwa dni. Dzięki temu uniknęliśmy tsunami, które zniszczyło hotel, w którym mieli mieszkać nasi znajomi. Oni przeżyli, ale przeżyli traumę. Do dziś nie wiadomo, dlaczego mama miała tak silne przeczucie.
#9

Chłopak, z którym byłam przez lata, oświadczył mi się. Od miesięcy czułam, że coś jest nie tak — gdy uklęknął w pięknym parku, w głowie usłyszałam głośne „NIE”. Odrzuciłam oświadczyny. Później dowiedziałam się, że mnie zdradzał. Posłuchanie intuicji pozwoliło mi zacząć nowe życie i w końcu znaleźć właściwą osobę.
#10

W trakcie wędrówki zaczęło lać i przez chwilę bagatelizowałem to. Po chwili zdałem sobie sprawę, że stoję na dnie „misy” terenu — pobiegłem jak szalony i uratowałem się przed potężnym zalaniem, które pojawiło się godzinę później. Od tamtej pory nie chodzę już wędrówki w lekkomyślny sposób.
#11

Przez prace bywałem przesyłany do innego działu, gdzie pracował szef z bardzo złymi manierami. Za pierwszym razem poczułem niezwykły dyskomfort i błaganiem prosiłem, by mnie tam nie wysyłali. Później okazało się, że ten przełożony został zwolniony w wyniku dochodzenia dotyczącego złego traktowania pracownic. Intuicja ostrzegła mnie na czas.
#12

Wracałem do domu o 2 w nocy, gdy poczułem, że ktoś mnie obserwuje. Spojrzałem w lusterko i zobaczyłem trzech mężczyzn kręcących się przy moim samochodzie. Nie zastanawiając się, dodałem gazu i przejechałem na czerwonym świetle, aż wyszedłem z tej okolicy. Jestem przekonany, że uratowało mi to życie.
#13

Mąż kończył koncert, pomagaliśmy załadować sprzęt, a na parkingu ktoś głośno się kłócił. Poczułam złe wibracje i powiedziałam mężowi, żebyśmy wychodzili od razu. Konflikt mógł eskalować — lepiej było odejść.
#14

Jechałam z kimś, kto był fatalnym kierowcą. Gdy skręcaliśmy na niebezpieczną, słabo oświetloną drogę, instynkt kazał mi zamknąć oczy. Kiedy otworzyłam je, samochód niemal wjechał w nadjeżdżający pojazd — uderzono w krawężnik i tylko dzięki temu uniknęliśmy zderzenia z pieszymi. Nigdy więcej nie wsiadłam z nią do auta.
#15

Obudziło mnie przemożne przekonanie, że z matką dzieje się coś złego. Nie mogłem się z nią skontaktować, więc kupiłem bilet i pojechałem do Teksasu. Okazało się, że miała sepsę spowodowaną nieleczonym zakażeniem dróg moczowych — była w stanie krytycznym, ale lekarze uratowali jej nogi. Gdy mamy bardzo silne złe przeczucie, warto je sprawdzić.
#16

Byłam na randce i poczułam, że coś jest nie tak. Wstałam i wyszłam — zauważyłam, że facet nagrywał nasze spotkanie telefonem schowanym poza zasięgiem wzroku. Gdybym została dłużej, mogłoby być groźnie.
#17

Na urodzinowej randce facet przyniósł butelkę alkoholu z zabezpieczającym pierścieniem — wyglądało to podejrzanie. Wkrótce po tym zachorowałam; okazało się, że prawdopodobnie w butelce było coś nasennego. Dzięki temu doświadczeniu oraz opiece przyjaciół udało się zadbać o tych, którzy zostali poddenerwowani po spożyciu.
#18

Byłem na wyprawie w północnej Kanadzie z psem. W nocy pies zrobił się niespokojny, a ja miałem ogólne poczucie zagrożenia. Szybko spakowałem namiot, głośno włączyłem nagrania odstraszające dla niedźwiedzi i ruszyłem w dół rzeki. Pies rzadko się denerwuje — posłuchałem instynktu i wróciliśmy bezpiecznie.
#19

Zameldowaliśmy się w hotelu i od razu poczułam, że coś jest nie tak — dziwni ludzie kręcili się wokół, w pokoju zrobiło mi się nieswojo. Oddaliśmy klucz i wyszliśmy. Jestem pewna, że zostało by z nami coś złego, gdybyśmy zostali.
#20

Stałem zaparkowany niedaleko tajemniczego miejsca i ogarnęło mnie przytłaczające uczucie grozy — natychmiast odjechałem. Nie warto ryzykować, gdy coś nas przeraża bez wyraźnego powodu.
#21

W kinie zauważyłem mężczyznę, który wyszedł, zostawił plecak, potem wrócił i zaczął wyjmować z niego przedmioty. Czułem się bardzo niekomfortowo, więc natychmiast wymknęliśmy się z przyjacielem z sali — lepiej dmuchać na zimne.
#22

W barze w Paryżu rozmawialiśmy z grupką młodych mężczyzn, którzy byli nazbyt przyjaźni i zaczęli kupować rundę. Nagle poczułam przemożną potrzebę, by wyjść. Namówiłam męża i uciekliśmy. Nie wiem, czy to nas uratowało, ale dobrze, że posłuchałam intuicji.
#23

Byłyśmy z koleżanką nastolatkami i pomagaliśmy pchnąć wózek elektryczny mężczyzny do domu. Zaprosił nas do środka — moje ciało krzyczało „nie”. Odrzuciłam propozycję. Tydzień później w wiadomościach pojawiła się informacja o mężczyźnie, u którego znaleziono podejrzane rzeczy i poważny problem w mieszkaniu.
#24

Pewnego dnia miałam silne przeczucie, że coś się stanie, gdy wrócę do domu. Wróciłam i siostra rzuciła się na mnie z furią — próbowała wyrwać mi włosy, drapała twarz i atakowała. Gdyby nie to, że zaufałam temu złemu odczuciu i zachowałam ostrożność, sytuacja mogłaby być jeszcze gorsza. Czasami przeczucie ostrzega przed bliskimi napięciami, których nie dostrzegamy od razu.
#25

Jako dziecko nie chciałem iść na plażę i zostałem w domu z tatą. Kolega wziął łódź i rozbił ją o skały — wszyscy musieli przepłynąć pół mili do brzegu. Dzięki mojemu kapryśnemu „nie chcę iść” uniknąłem tej przygody.
#26

Szłam ulicą i skręciłam w zaułek, gdzie spotkałam trzech chłopców. Spojrzałam za siebie — kamień leciał w moją stronę. Uchyliłam się i nic mi się nie stało. Innym razem w tłumie poczułam zagrożenie i wskoczyłam do wąwozu — mimo zadrapań uciekłam przed rzucanymi kamieniami. Intuicja często ostrzega szybciej niż rozum.
#27

Wszedłem kiedyś do budynku na spotkanie i od razu czułem ukłucie niepokoju — wyszedłem. Kilka miesięcy później w tym miejscu wybuchł pożar. To drobne uczucie niepokoju miało sens w retrospekcji.
#28

Miałem około siedmiu lat i ktoś podszedł do nas z propozycją papierosa. Powiedziałem, że chyba mama mnie woła, i pobiegłem do domu. Facet zniknął. To jeden z prostych przykładów, jak instynktowne „ucieknij” może uratować dziecko.
#29

Matka zatrzymała się chwilę w podwórku, nagle poczułem, że powinienem zostać. Wsiadłem do samochodu i po dwóch przecznicach zostaliśmy uderzeni w bok przez auto jadące pod prąd. Obaj wyszliśmy cało — nie wiem, dlaczego zatrzymałem się tamtej chwili, ale było to kluczowe.
#30

Wszedłem do antykwariatu i w jednym pokoju poczułem duszące uczucie — jakby meble wołały: „zobacz mnie!”. Było to przytłaczające i wybiegłem stamtąd. Od tamtej pory unikam antyków.
#31
Tornado przeszło przez mój ogród — uciekliśmy na ostatnią chwilę do piwnicy. Trwało nad nami, ale ominęło dom; zniszczyło jednak kościół i sklep dalej przy drodze.
#32
W wieku 12 lat zostałem w sklepie z komputerami po zamknięciu. Właściciel chciał, żebym wyszedł przez tylnie drzwi z nim — koleżanka nalegała, by natychmiast opuścić miejsce. Posłuchałem jej. Kilka tygodni później sklep nagle zniknął z lokalu; później okazało się, że właściciel trafił do więzienia. Przyjaciel zauważył, że coś było nie tak i uratował mnie przed możliwym niebezpieczeństwem.
#33
Na konferencji w Tucson zgodziłyśmy się z koleżanką pojechać z taksówkarzem poza miasto, gdy zaoferował bezpłatny wypad do parku. Po chwili zrobiło się dziwnie — nie było innych samochodów, a kierowca proponował kolejne „atrakcje”. Obieśmy poczuły silne „nie” i zażądały powrotu do hotelu. Wzięliśmy Ubera innym razem i dotarliśmy bezpiecznie na lotnisko. Gdybyśmy zostały, sytuacja mogła się źle skończyć.
#34
Opiekowałem się domkiem w Alaski; 3 dni po przyjeździe zobaczyłem w zaroślach sylwetki ludzi — wyglądało to jak scena z filmu. Wsiadłem w samochód i natychmiast wyjechałem do najbliższej stacji benzynowej. Kiedy zadzwoniłem do właściciela, przyznał, że też coś widział, ale nie chciał mnie straszyć. Słuchając instynktu, opuściłem miejsce i czułem się bezpieczniej.
















