Najczęściej powtarzane kłamstwa, które wszyscy już znamy

Prawda to towar deficytowy — kiedy jej brakuje, ludzie często próbują ją naśladować. Czasem jednak potrafimy odróżnić podróbkę od oryginału.

Użytkownik Reddita RobDa59 poprosił innych o podzielenie się kłamstwami, które słyszą najczęściej. Odpowiedzi posypały się niemal natychmiast — w ciągu kilku dni zgromadziło się ich kilka tysięcy.

Niezależnie od tego, czy chodzi o powszechne wymówki, które sami stosujemy, czy po prostu o zmęczenie powtarzającymi się frazami, niektóre zdania przestały już kogokolwiek nabierać.

„Przeczytałem i zgadzam się z regulaminem”.

Jak odróżnić kłamstwo od pomyłki?

Skontaktowaliśmy się z dr Johnem A. Johnsonem, profesorem emeritusem psychologii na Penn State, żeby dowiedzieć się więcej o moralnych aspektach kłamstwa. Zwrócił uwagę, że zanim zaczniemy mówić o kłamstwie, warto ustalić definicję.

Z jego perspektywy kłamstwo to coś więcej niż nieprawdziwe stwierdzenie: po pierwsze, osoba kłamiąca musi wiedzieć, że mówi nieprawdę. Jeśli ktoś mówi coś nieprawdziwego, ale sam w to wierzy, to nie kłamstwo, tylko błąd.

Po drugie — i to jest kluczowe — kłamstwo ma na celu osiągnięcie korzyści przez przekonanie kogoś, że fałszywe twierdzenie jest prawdziwe. Przykładowo, sprzedawca auta używanego, który zataja informacje o wadliwym silniku i zapewnia, że samochód będzie działać bez problemu, działa w celu zdobycia prowizji ze sprzedaży.

„Kiedy zostanę wybrany, zrobię…”.

„Dbamy o twoją prywatność”.

Czemu ludzie kłamią, nawet gdy nie muszą?

Dr Johnson wskazuje, że poza oczywistymi korzyściami, takimi jak pieniądze czy władza, istnieją też inne motywacje. Tzw. białe kłamstwa mają na celu oszczędzenie czyichś uczuć — ten, kto je mówi, często czuje się lepiej, bo uniknął przykrości dla drugiej osoby.

Czasem ludzie kłamią, bo myślą, że to konieczne, czasem dlatego, że wydaje im się to łatwiejsze niż mówienie prawdy, a innym razem to po prostu nawyk.

„Będziesz odczuwać lekkie dolegliwości” (z pewnością będzie bolało jak diabli).

Reklama

„W porządku, a u ciebie?”.

„Przepraszam, dopiero widzę wiadomość”.

Skąd pomysł na wątek?

Porozmawialiśmy też z użytkownikiem, który zaczął dyskusję na Reddicie. Wyjaśnił, że pomysł zrodził się podczas przeglądania maili do cotygodniowego programu radiowego — zastanawiał się, jakie kłamstwa ludzie słyszą najczęściej.

Wyraził też pogląd, że niektóre kłamstwa są „do przyjęcia”, bo nie zawsze trzeba mówić całą prawdę, a drobne nieprawdy potrafią poprawić komuś nastrój.

„Jeśli naprawdę chcesz, możesz wszystko osiągnąć”.

„Mogę rzucić, kiedy chcę”.

Czy kłamstwa mogą być pożyteczne?

Dr Johnson przyznaje, że czasem kłamstwo może przynieść pozytywne skutki. Choć osobiście czuje dyskomfort nawet wobec drobnych nieprawd, życie rzadko bywa czarno-białe — niektóre nieprawdy mogą dawać korzyści zarówno kłamcom, jak i odbiorcom, ale trudno jest jednoznacznie zważyć plusy i minusy.

Dodaje też, że prawda bywa „mętna”. Na przykład sprzedawca auta może mówić, że wady zostały naprawione — kto wie, może mechanicy faktycznie uporali się z problemem. Kłamstwo to często obszar szarości.

„Cenimy Twój telefon”.

„Jeśli masz pytania, śmiało pytaj”.

„Wszystko u mnie w porządku”.

Jak często ludzie kłamią?

Na szczęście większość komunikacji jest uczciwa — większość kłamstw pochodzi od nielicznych, zapalonych kłamców. Badanie prowadzone przez dr Tony’ego Docan-Morgana (University of Wisconsin-La Crosse) przeanalizowało 116 366 kłamstw zgłoszonych przez 632 uczestników przez 91 dni. Około 75% osób kłamało rzadko — 0–2 razy dziennie — a większość kłamstw była błahej natury.

51% kłamstw kierowano do przyjaciół, 21% do rodziny, 11% do współpracowników, 8,9% do obcych i 8,5% do znajomych z widzenia.

„Będę za pięć minut”.

„To nie kosztowało wiele”.

„On się zmieni” / „Ja go naprawię”.

Dlaczego jedni kłamią częściej?

Dr Johnson tłumaczy, że część ludzi wykształciła nawyk kłamania, ponieważ często im się to opłacało — dostawali to, czego chcieli. Habitualny kłamca czuje się w tym komfortowo, bo wcześniej przynosiło mu to korzyści.

Są też osoby z zaburzeniami osobowości (np. w klastrze B), które kłamią, manipulują i nie odczuwają wyrzutów sumienia — dla niektórych z nich kłamstwo może być źródłem przyjemności.

„Widziałem to gdzieś niedawno”.

„Zrobię to jutro”.

„Oddzwonię”.

Małe oszustwa dla niewielkiej korzyści

Dr Johnson przypomniał sytuację, gdy sprzeciwiał się podawaniu nieprawdziwego wieku dziecka, by zapłacić mniej za bilet — niektórzy ludzie jednak bez wahania robią takie ustępstwa. Różnimy się w poziomie komfortu z kłamstwem.

Jednocześnie istnieje grupa osób, dla których kłamstwo służy manipulacji i zadawaniu przykrości — to poważna kwestia kliniczna związana z zaburzeniami osobowości.

„Już byłem obudzony”.

„Obiecuję, że oddam pieniądze”.

„Nitkuję zęby codziennie!”.

Jak wygląda świat bez kłamstw?

Autor wątku przyznał, że trudno mu wyobrazić codzienne życie, gdyby nagle wszyscy przestali kłamać. Polityka z pewnością wyglądałaby inaczej, ale w życiu prywatnym pojawiłoby się wiele niezręcznych sytuacji.

„Aż do śmierci”.

„Nie jestem zły”.

„Nie wyglądasz grubo w tym…”.

Zawyżanie wzrostu, zaniżanie wagi

„Jestem w 1/8 Indianinem”.

„Myłem ręce po skorzystaniu z toalety”.

„To nie ty, to ja”.

„Jestem tu dla ciebie”.

„Jeszcze tylko jeden…”.

Reklama

Skomentuj
PRZEWIŃ W DÓŁ, ABY PRZECZYTAĆ NASTĘPNY ARTYKUŁ
Wyślij znajomemu