Wielu ludzi fascynują seriale prawnicze, zwłaszcza te kryminalne i sądowe, które są teraz popularne na platformach streamingowych. Nie dziwi więc ciekawość świata prawników — kim są ci osoby, które błyskawicznie odpowiadają na zarzuty i potrafią zwrócić bieg sprawy? Czy mają jakieś specjalne umiejętności?
Dzięki wiralowemu wątkowi na r/AskReddit możemy poznać kilka takich momentów. Gdy Redditor Weseleyalpha zapytał prawników: „kiedy mieliście moment ‚aha’, że wygraliście sprawę?”, odpowiedzi pojawiły się masowo. Poniżej znajdziesz niektóre z najciekawszych, wręcz filmowych historii, które prawnicy podzielili się na Reddicie.
#1
Profesor prawa opowiadał o sprawie sprzed dekad, gdy bronił młodej kobiety oskarżonej o narkotyki. Jego linia obrony była szczera: kobieta sięgnęła po narkotyki z powodu traumy i niestabilności, ale teraz była w stałym, kochającym związku z inną kobietą, miała spokój i stabilizację, pracowała nad sobą i raczej nie powróci do przestępstwa. Sąd mógł być podzielony… aż prokurator wstał i zaczął oczerniać obie kobiety, twierdząc, że „związki lesbijskie nie są prawdziwe” i podobne bzdury. Według profesora wszyscy w sali — poza prokuratorem — widzieli, co się dzieje. Sędzia rozszarpał prokuratora, wygłosił gorzką lekcję o prawach osób LGBT i skończyło się na symbolicznym upomnieniu dla oskarżonej, życząc jej powodzenia z partnerką.
#2
Jako młody adwokat zgłosiłem, że firma ubezpieczeniowa odwlekała sprawę złą wiarą, licząc, że mój starszy klient umrze, zanim zapłacą. Prosiłem o priorytetowe wyznaczenie terminu procesu ze względu na wiek klienta. Sędzia — też już w podeszłym wieku — zapytał, ile ma lat mój klient; pomyślał pewnie, że to ktoś w siedemdziesiątce. Gdy odpowiedziałem, że ma 92 lata, a sprawa trwa już 5 lat, sędzia był wyraźnie w szoku i natychmiast uwzględnił mój wniosek. Tydzień później firma ubezpieczeniowa wysłała nam czek na milion dolarów.
#3
Reprezentowałem kobietę z poważnym urazem szyi. Przeciwny adwokat przedstawił wynik badania pokazujący, że jej badanie szyjne było prawidłowe. Prawie zrobiło mi się szkoda, gdy zwróciłem uwagę, że miał na myśli inną część kręgosłupa szyjnego…
#4
Kiedy ktoś krzyczał: „Wiem, że lekarze zmanipulowali mój test narkotykowy! Powinien wykazać znacznie więcej niż tylko metamfetaminę!” — chciałbym, żeby to było wymyślone, ale nie było.
#5
Jako adwokat ubezpieczyciela broniłem pozwu, w którym dwie dziewczyny twierdziły, że doznały trwałej szkody kręgosłupa i nie będą już aktywne. Zapomniały ustawić prywatność na Instagramie — konto pełne było zdjęć z jazdy na skuterach wodnych, tańca i ćwiczeń na siłowni. Zdjęcia z nieletnim piciem to była już tylko wisienka na torcie.
#6
Historię opowiedziała mama jednego z użytkowników: walczyła o opiekę przedstawiając dowody, że dzieci mieszkały w złych warunkach z matką uzależnioną od narkotyków. Matka w pewnym momencie wykrzyknęła, że karmiła dzieci karmą dla kotów, żeby udowodnić, że nie pozwoli im umrzeć z głodu. Sędzia nie potraktował tego jako argumentu na korzyść matki.
Reklama
#7
Nie jestem prawnikiem, ale byłem na rozprawie i widziałem, jak obrońca dosłownie demoluje zeznania policjanta. Funkcjonariusz twierdził, że z powodu ulewy i wiatru okno było otwarte tylko 3 cale, a mimo to wyczuł zapach alkoholu. Obrońca cytował policjanta niemal słowo w słowo i zapytał, jak ten mógł wyczuć alkohol przez taki 3-calowy otworek podczas ulewy i wiatru. Policjant zaczął się plątać i przyznał, że to tylko formułka, którą wpisuje w raporcie dla przypomnienia. Sędzia umorzył sprawę bez potrzeby składania wniosku o oddalenie.
#8
Nie jestem prawnikiem, ale broniłem się przed windykatorem w sprawie długu tak starego, że nie mogłem być pewien, czy naprawdę należy do mnie. Spytałem: „Czy możecie przedstawić umowę z moim podpisem i łańcuch cesji tego długu?” Prawnik windykatora miał tylko ciszę. Sędzia zapytał: „Możecie to udowodnić?” — „Nie w tej chwili, Wysoki Sądzie.” — „Sprawa oddalona.” (Uwaga: aby udowodnić posiadanie długu, windykator musi wykazać łańcuch cesji sięgający do pierwotnego wierzyciela, co przy starych długach często jest niemożliwe.)
#9
Moja mama jest prawniczką. Obrończyni była czarną kobietą oskarżoną o kradzież. Prawnik powoda poprosił, aby wskazać oskarżoną. Policjant wskazał na moją mamę. Mama powiedziała: „Jestem prawnikiem, panie oficerze.” Sędzia oddalił sprawę.
#10
Sprawa o odszkodowanie — kobieta twierdziła, że poślizgnęła się na mokrych liściach przed salonem paznokci. Do kancelarii przysłano płytę z monitoringiem: na nagraniu widać, jak oskarżona najpierw podnosi mokre liście, kładzie je na chodniku, siada na nich i dopiero wtedy wzywa pomoc.
#11
Nie jestem prawnikiem, ale toczyłem sprawę o opiekę nad dzieckiem. Matka twierdziła, że nie mogę być zaufany, bo odmawiam zabierania dziecka do terapeuty. Terapeuta zeznał, że terapię trzeba prowadzić za zgodą obojga rodziców, a matka wycofała zgodę — co przemówiło na moją korzyść.
#12
Podczas stażu u sędziego byłem na wstępnej rozprawie w sprawie o morderstwo. Oskarżony oskarżony o zamordowanie babci, a potem dzwonił po pracownicę seksualną do łóżka obok szafy, w której ukrył ciało. Na rozprawie obrońca oskarżonego, prokurator i sędzia przechodzili przez procedury, po czym sędzia zapytał oskarżonego, czy ma coś do dodania. Ten pewnie odparł, że według artykułu X nie jest zdolny do stanięcia przed sądem. Sędzia pozwolił mu dokończyć, spojrzał prosto w oczy i powiedział: „To, że mi pan to powiedział, dowodzi, że jest pan zdolny do stanięcia przed sądem.”
#13
Pewien mężczyzna był oskarżony o coś, już nie pamiętam czego, ale sędzia wypuścił go z braku dowodów. Mężczyzna podziękował: „Dziękuję, panie sędzio; już nigdy tego nie zrobię.”
#14
Klient oskarżony o ciężkie pobicie (możliwy wyrok do 5 lat) za pobicie faceta, mając na nogach kowbojki ze stalowymi ozdobami. Na rozprawę przyszedł w tych samych butach — co nie pomogło jego sprawie przed ławą przysięgłych.
#15
Mój kolega bronił mężczyzny, który spał na tylnym siedzeniu swojego samochodu będąc nietrzeźwym, kiedy zatrzymał go trooper stanu NY. Na ławie trooper zeznał, że „widział klucz w stacyjce”. Kolega dał mu trzy okazje, aby wycofał zeznanie: „Jesteś pewien, że widziałeś klucz w stacyjce?” Policjant potwierdził. Wtedy kolega uderzył: „Panie funkcjonariuszu, czy zdaje pan sobie sprawę, że mój klient jeździ Toyotą Prius?” (Priusy mają inny mechanizm stacyjki.) To załatwiło sprawę.
#16
Gdy byłem młodszy, siostra została uderzona w bok przez samochód, doznała wstrząśnienia mózgu. W sądzie kierowca zaprzeczał, że kiedykolwiek przekroczył prędkość: „Nie, wasza wysokość, nigdy nie jeżdżę za szybko.” Sędzia zapytał jeszcze kilka razy, a chwilę później przedstawiono dokumenty z jego wykroczeniami — kierowca musiał zapłacić rachunki medyczne mojej siostry.
#17
Nie byłem prawnikiem, ale zostałem obrabowany z bronią w domu. Sprawca i tak trafiłby do więzienia, ale w sądzie miał na nogach buty skradzione z mojego domu. Sędzia zapytał, czy chcę je odzyskać — powiedziałem tak. Sędzia kazał sprawcy zdjąć buty i wejść do sali w skarpetkach. Buty zostały przekazane na cele charytatywne — bardziej była to kwestia zasady niż przedmiotu.
#18
Pomogłem prokuraturze zakończyć jej sprawę. Wpadłem kiedyś na głupoty podczas spring break i miałem stawić się w sądzie za wykroczenia. Gdy przyszła moja kolej, przyznałem się bez ogródek: „Winny, wasza wysokość. Zrobiłem to, dokładnie tak jak w raporcie policji.” Sędzia i prokurator spojrzeli na siebie i prokurator zaproponował złagodzenie zarzutów. Wyszłem z sali płacąc drobną karę — tego dnia myślałem, że pójdę do więzienia, a okazał się to jeden z najszczęśliwszych dni w moim życiu.
#19
Czekałem w sądzie na swoją sprawę, odbywała się zwykła sprawa o wykroczenie drogowe. Policjant zeznawał, że kierowca potraktował go wulgarnie, podrwał mandat, rozerwał go i rzucił. Kierowca, reprezentujący siebie, po prostu wyciągnął nienaruszony mandat z segregatora. Sala zamarła. Prokurator natychmiast zaproponował umorzenie sprawy. Sędzia upomniał funkcjonariusza i prokuratora, po czym zamknął sprawę.
#20
Byłem świadkiem w sali sądowej: toczyła się sprawa narkotykowa, dyskutowano o ilości i sędzia spytał: „To są uncje — ile to gramów?” Prokurator i obrońca nie wiedzieli. Nagle oskarżony odpowiedział: „28,3.”
#21
Sprawa o opiekę — adwokat podniósł, że jego klient był wcześniej skazany za narażanie dziecka w sąsiednich hrabstwach i zasugerował, że nie powinno to być brane pod uwagę przy decyzji o opiece w tej sprawie — sposób przedstawienia argumentu sprawił, że sprawa skręciła na korzyść jego klienta.
#22
Zaparkowałem motocykl na podjeździe. Policjant kazał mi go usunąć i próbował nałożyć grzywny, nawet próbował doprowadzić do eksmisji. Gdy poprosiłem go, aby wskazał konkretny przepis, ten przeczytał: „Zabrania się parkowania lub przechowywania czegokolwiek na podjeździe poza samochodem.” Myślał, że motocykl to nie „automobil”, bo samochód to car. To wystarczyło, żeby sprawę oddalono.
#23
Ojciec twierdził, że matka robi różne rzeczy, żeby odebrać mu dziecko. Prawnik ojca przez 20 minut wypytywał matkę o teksty, w których rzekomo sprzedawała leki na receptę. Na końcu zadał tylko jedno pytanie: „Skąd miałaś pigułki, które sprzedawałaś?” Matka bez namysłu: „Oh, przepisał mi je mój lekarz.”
#24
Chociaż to nie było spektakularne „wygranie sprawy”, to moment wygrania wniosku. Przeciwny adwokat twierdził, że „Reguła A” pozwala mu na pewne działanie. Sędzia sięgnął po „Rules of Civil Procedure”, położył książkę przed nim i poprosił: „Pokaż, gdzie Reguła A mówi X”. Przeciwnik czytał reguły głośno przez 5 minut, nie znajdując argumentu. Sędzia dał do zrozumienia, że ma rację — i wezwał przerwę.
#25
Na rozprawie bez ławy przysięgłych kierowca twierdził, że nie mógł jechać tak szybko, jak wskazał policjant, bo nagrał siebie jadącego od postoju do miejsca, gdzie siedział policjant — i pokazał, że jego prędkość maksymalna wynosiła 55 mph, a nie 67 mph, jak wskazano. Asystent prokuratora (ADA) przeredagował oskarżenie na mniejszy wykroczenie, bo faktycznie limit był 50 mph.
#26
Miałem apelację, gdzie precedens z innych sądów był dla mnie bardzo niekorzystny. Ten sąd obwodowy miał wcześniejsze „unpublished” (nieprecedensowe) orzeczenie korzystne dla mnie. Podczas argumentacji powołałem się na to orzeczenie. Jeden z sędziów przerwał: „To nie było opublikowane?” — „Tak, ale było dobrze uzasadnione.” Sędzia odparł z żartem, że był w tej ławie, więc nie mogło być aż tak dobrze uzasadnione; publiczność roześmiała się, ja odpowiedziałem błyskotliwie i rozbawiłem całą salę. Wygrałem apelację w opublikowanym orzeczeniu, które uczyniło tamto wcześniejsze orzeczenie wiążącym. Trochę humoru potrafi zdziałać cuda w sądzie.
#27
Przez miesiące próbowaliśmy zmusić właściciela nieruchomości do napraw. Gdy tego nie zrobił, złożyliśmy wniosek o obrazę sądu i uzyskaliśmy nakaz ujawnienia jego dokumentów finansowych. W nich widać, że kilka dni przed nakazem wziął pokaźną pożyczkę, przelał część środków na inne konto i wydał tysiące dolarów w kasynie. Na przesłuchaniu próbował tłumaczyć wizytę w kasynie „rodzinną kolacją”, ale wielokrotne wypłaty z bankomatu tego samego dnia wskazywały inaczej — był zmiażdżony.
#28
Mężczyzna starał się o opiekę nad dziećmi po rozwodzie, żona oskarżała go o przemoc. Sędzia zapytał, czy kiedykolwiek bił żonę. Oskarżony odpowiedział szczerze: „Tak, ale tylko gdy mnie denerwowała.” Wtedy wszyscy w sali chcieli się zaśmiać — wystarczyło to, by przekreślić jego szanse.
#29
Gdy oskarżony trzymał się wersji „dwa piwa”, a biegły odnośnie zawartości alkoholu we krwi stwierdził, że dla jego wzrostu i wagi wynikałoby to z równoważnika 7,8 drinka — było jasne, że wyjaśnienia oskarżonego są niemożliwe.
Reklama
Wielu ludzi fascynują seriale prawnicze, zwłaszcza te kryminalne i sądowe, które są teraz popularne na platformach streamingowych. Nie dziwi więc ciekawość świata prawników — kim są ci osoby, które błyskawicznie odpowiadają na zarzuty i potrafią zwrócić bieg sprawy? Czy mają jakieś specjalne umiejętności?
Dzięki wiralowemu wątkowi na r/AskReddit możemy poznać kilka takich momentów. Gdy Redditor Weseleyalpha zapytał prawników: „kiedy mieliście moment ‚aha’, że wygraliście sprawę?”, odpowiedzi pojawiły się masowo. Poniżej znajdziesz niektóre z najciekawszych, wręcz filmowych historii, które prawnicy podzielili się na Reddicie.
#1
Profesor prawa opowiadał o sprawie sprzed dekad, gdy bronił młodej kobiety oskarżonej o narkotyki. Jego linia obrony była szczera: kobieta sięgnęła po narkotyki z powodu traumy i niestabilności, ale teraz była w stałym, kochającym związku z inną kobietą, miała spokój i stabilizację, pracowała nad sobą i raczej nie powróci do przestępstwa. Sąd mógł być podzielony… aż prokurator wstał i zaczął oczerniać obie kobiety, twierdząc, że „związki lesbijskie nie są prawdziwe” i podobne bzdury. Według profesora wszyscy w sali — poza prokuratorem — widzieli, co się dzieje. Sędzia rozszarpał prokuratora, wygłosił gorzką lekcję o prawach osób LGBT i skończyło się na symbolicznym upomnieniu dla oskarżonej, życząc jej powodzenia z partnerką.
#2
Jako młody adwokat zgłosiłem, że firma ubezpieczeniowa odwlekała sprawę złą wiarą, licząc, że mój starszy klient umrze, zanim zapłacą. Prosiłem o priorytetowe wyznaczenie terminu procesu ze względu na wiek klienta. Sędzia — też już w podeszłym wieku — zapytał, ile ma lat mój klient; pomyślał pewnie, że to ktoś w siedemdziesiątce. Gdy odpowiedziałem, że ma 92 lata, a sprawa trwa już 5 lat, sędzia był wyraźnie w szoku i natychmiast uwzględnił mój wniosek. Tydzień później firma ubezpieczeniowa wysłała nam czek na milion dolarów.
#3
Reprezentowałem kobietę z poważnym urazem szyi. Przeciwny adwokat przedstawił wynik badania pokazujący, że jej badanie szyjne było prawidłowe. Prawie zrobiło mi się szkoda, gdy zwróciłem uwagę, że miał na myśli inną część kręgosłupa szyjnego…
#4
Kiedy ktoś krzyczał: „Wiem, że lekarze zmanipulowali mój test narkotykowy! Powinien wykazać znacznie więcej niż tylko metamfetaminę!” — chciałbym, żeby to było wymyślone, ale nie było.
#5
Jako adwokat ubezpieczyciela broniłem pozwu, w którym dwie dziewczyny twierdziły, że doznały trwałej szkody kręgosłupa i nie będą już aktywne. Zapomniały ustawić prywatność na Instagramie — konto pełne było zdjęć z jazdy na skuterach wodnych, tańca i ćwiczeń na siłowni. Zdjęcia z nieletnim piciem to była już tylko wisienka na torcie.
#6
Historię opowiedziała mama jednego z użytkowników: walczyła o opiekę przedstawiając dowody, że dzieci mieszkały w złych warunkach z matką uzależnioną od narkotyków. Matka w pewnym momencie wykrzyknęła, że karmiła dzieci karmą dla kotów, żeby udowodnić, że nie pozwoli im umrzeć z głodu. Sędzia nie potraktował tego jako argumentu na korzyść matki.
#7
Nie jestem prawnikiem, ale byłem na rozprawie i widziałem, jak obrońca dosłownie demoluje zeznania policjanta. Funkcjonariusz twierdził, że z powodu ulewy i wiatru okno było otwarte tylko 3 cale, a mimo to wyczuł zapach alkoholu. Obrońca cytował policjanta niemal słowo w słowo i zapytał, jak ten mógł wyczuć alkohol przez taki 3-calowy otworek podczas ulewy i wiatru. Policjant zaczął się plątać i przyznał, że to tylko formułka, którą wpisuje w raporcie dla przypomnienia. Sędzia umorzył sprawę bez potrzeby składania wniosku o oddalenie.
#8
Nie jestem prawnikiem, ale broniłem się przed windykatorem w sprawie długu tak starego, że nie mogłem być pewien, czy naprawdę należy do mnie. Spytałem: „Czy możecie przedstawić umowę z moim podpisem i łańcuch cesji tego długu?” Prawnik windykatora miał tylko ciszę. Sędzia zapytał: „Możecie to udowodnić?” — „Nie w tej chwili, Wysoki Sądzie.” — „Sprawa oddalona.” (Uwaga: aby udowodnić posiadanie długu, windykator musi wykazać łańcuch cesji sięgający do pierwotnego wierzyciela, co przy starych długach często jest niemożliwe.)
#9
Moja mama jest prawniczką. Obrończyni była czarną kobietą oskarżoną o kradzież. Prawnik powoda poprosił, aby wskazać oskarżoną. Policjant wskazał na moją mamę. Mama powiedziała: „Jestem prawnikiem, panie oficerze.” Sędzia oddalił sprawę.
#10
Sprawa o odszkodowanie — kobieta twierdziła, że poślizgnęła się na mokrych liściach przed salonem paznokci. Do kancelarii przysłano płytę z monitoringiem: na nagraniu widać, jak oskarżona najpierw podnosi mokre liście, kładzie je na chodniku, siada na nich i dopiero wtedy wzywa pomoc.
#11
Nie jestem prawnikiem, ale toczyłem sprawę o opiekę nad dzieckiem. Matka twierdziła, że nie mogę być zaufany, bo odmawiam zabierania dziecka do terapeuty. Terapeuta zeznał, że terapię trzeba prowadzić za zgodą obojga rodziców, a matka wycofała zgodę — co przemówiło na moją korzyść.
#12
Podczas stażu u sędziego byłem na wstępnej rozprawie w sprawie o morderstwo. Oskarżony oskarżony o zamordowanie babci, a potem dzwonił po pracownicę seksualną do łóżka obok szafy, w której ukrył ciało. Na rozprawie obrońca oskarżonego, prokurator i sędzia przechodzili przez procedury, po czym sędzia zapytał oskarżonego, czy ma coś do dodania. Ten pewnie odparł, że według artykułu X nie jest zdolny do stanięcia przed sądem. Sędzia pozwolił mu dokończyć, spojrzał prosto w oczy i powiedział: „To, że mi pan to powiedział, dowodzi, że jest pan zdolny do stanięcia przed sądem.”
#13
Pewien mężczyzna był oskarżony o coś, już nie pamiętam czego, ale sędzia wypuścił go z braku dowodów. Mężczyzna podziękował: „Dziękuję, panie sędzio; już nigdy tego nie zrobię.”
#14
Klient oskarżony o ciężkie pobicie (możliwy wyrok do 5 lat) za pobicie faceta, mając na nogach kowbojki ze stalowymi ozdobami. Na rozprawę przyszedł w tych samych butach — co nie pomogło jego sprawie przed ławą przysięgłych.
#15
Mój kolega bronił mężczyzny, który spał na tylnym siedzeniu swojego samochodu będąc nietrzeźwym, kiedy zatrzymał go trooper stanu NY. Na ławie trooper zeznał, że „widział klucz w stacyjce”. Kolega dał mu trzy okazje, aby wycofał zeznanie: „Jesteś pewien, że widziałeś klucz w stacyjce?” Policjant potwierdził. Wtedy kolega uderzył: „Panie funkcjonariuszu, czy zdaje pan sobie sprawę, że mój klient jeździ Toyotą Prius?” (Priusy mają inny mechanizm stacyjki.) To załatwiło sprawę.
#16
Gdy byłem młodszy, siostra została uderzona w bok przez samochód, doznała wstrząśnienia mózgu. W sądzie kierowca zaprzeczał, że kiedykolwiek przekroczył prędkość: „Nie, wasza wysokość, nigdy nie jeżdżę za szybko.” Sędzia zapytał jeszcze kilka razy, a chwilę później przedstawiono dokumenty z jego wykroczeniami — kierowca musiał zapłacić rachunki medyczne mojej siostry.
#17
Nie byłem prawnikiem, ale zostałem obrabowany z bronią w domu. Sprawca i tak trafiłby do więzienia, ale w sądzie miał na nogach buty skradzione z mojego domu. Sędzia zapytał, czy chcę je odzyskać — powiedziałem tak. Sędzia kazał sprawcy zdjąć buty i wejść do sali w skarpetkach. Buty zostały przekazane na cele charytatywne — bardziej była to kwestia zasady niż przedmiotu.
#18
Pomogłem prokuraturze zakończyć jej sprawę. Wpadłem kiedyś na głupoty podczas spring break i miałem stawić się w sądzie za wykroczenia. Gdy przyszła moja kolej, przyznałem się bez ogródek: „Winny, wasza wysokość. Zrobiłem to, dokładnie tak jak w raporcie policji.” Sędzia i prokurator spojrzeli na siebie i prokurator zaproponował złagodzenie zarzutów. Wyszłem z sali płacąc drobną karę — tego dnia myślałem, że pójdę do więzienia, a okazał się to jeden z najszczęśliwszych dni w moim życiu.
#19
Czekałem w sądzie na swoją sprawę, odbywała się zwykła sprawa o wykroczenie drogowe. Policjant zeznawał, że kierowca potraktował go wulgarnie, podrwał mandat, rozerwał go i rzucił. Kierowca, reprezentujący siebie, po prostu wyciągnął nienaruszony mandat z segregatora. Sala zamarła. Prokurator natychmiast zaproponował umorzenie sprawy. Sędzia upomniał funkcjonariusza i prokuratora, po czym zamknął sprawę.
#20
Byłem świadkiem w sali sądowej: toczyła się sprawa narkotykowa, dyskutowano o ilości i sędzia spytał: „To są uncje — ile to gramów?” Prokurator i obrońca nie wiedzieli. Nagle oskarżony odpowiedział: „28,3.”
#21
Sprawa o opiekę — adwokat podniósł, że jego klient był wcześniej skazany za narażanie dziecka w sąsiednich hrabstwach i zasugerował, że nie powinno to być brane pod uwagę przy decyzji o opiece w tej sprawie — sposób przedstawienia argumentu sprawił, że sprawa skręciła na korzyść jego klienta.
#22
Zaparkowałem motocykl na podjeździe. Policjant kazał mi go usunąć i próbował nałożyć grzywny, nawet próbował doprowadzić do eksmisji. Gdy poprosiłem go, aby wskazał konkretny przepis, ten przeczytał: „Zabrania się parkowania lub przechowywania czegokolwiek na podjeździe poza samochodem.” Myślał, że motocykl to nie „automobil”, bo samochód to car. To wystarczyło, żeby sprawę oddalono.
#23
Ojciec twierdził, że matka robi różne rzeczy, żeby odebrać mu dziecko. Prawnik ojca przez 20 minut wypytywał matkę o teksty, w których rzekomo sprzedawała leki na receptę. Na końcu zadał tylko jedno pytanie: „Skąd miałaś pigułki, które sprzedawałaś?” Matka bez namysłu: „Oh, przepisał mi je mój lekarz.”
#24
Chociaż to nie było spektakularne „wygranie sprawy”, to moment wygrania wniosku. Przeciwny adwokat twierdził, że „Reguła A” pozwala mu na pewne działanie. Sędzia sięgnął po „Rules of Civil Procedure”, położył książkę przed nim i poprosił: „Pokaż, gdzie Reguła A mówi X”. Przeciwnik czytał reguły głośno przez 5 minut, nie znajdując argumentu. Sędzia dał do zrozumienia, że ma rację — i wezwał przerwę.
#25
Na rozprawie bez ławy przysięgłych kierowca twierdził, że nie mógł jechać tak szybko, jak wskazał policjant, bo nagrał siebie jadącego od postoju do miejsca, gdzie siedział policjant — i pokazał, że jego prędkość maksymalna wynosiła 55 mph, a nie 67 mph, jak wskazano. Asystent prokuratora (ADA) przeredagował oskarżenie na mniejszy wykroczenie, bo faktycznie limit był 50 mph.
#26
Miałem apelację, gdzie precedens z innych sądów był dla mnie bardzo niekorzystny. Ten sąd obwodowy miał wcześniejsze „unpublished” (nieprecedensowe) orzeczenie korzystne dla mnie. Podczas argumentacji powołałem się na to orzeczenie. Jeden z sędziów przerwał: „To nie było opublikowane?” — „Tak, ale było dobrze uzasadnione.” Sędzia odparł z żartem, że był w tej ławie, więc nie mogło być aż tak dobrze uzasadnione; publiczność roześmiała się, ja odpowiedziałem błyskotliwie i rozbawiłem całą salę. Wygrałem apelację w opublikowanym orzeczeniu, które uczyniło tamto wcześniejsze orzeczenie wiążącym. Trochę humoru potrafi zdziałać cuda w sądzie.
#27
Przez miesiące próbowaliśmy zmusić właściciela nieruchomości do napraw. Gdy tego nie zrobił, złożyliśmy wniosek o obrazę sądu i uzyskaliśmy nakaz ujawnienia jego dokumentów finansowych. W nich widać, że kilka dni przed nakazem wziął pokaźną pożyczkę, przelał część środków na inne konto i wydał tysiące dolarów w kasynie. Na przesłuchaniu próbował tłumaczyć wizytę w kasynie „rodzinną kolacją”, ale wielokrotne wypłaty z bankomatu tego samego dnia wskazywały inaczej — był zmiażdżony.
#28
Mężczyzna starał się o opiekę nad dziećmi po rozwodzie, żona oskarżała go o przemoc. Sędzia zapytał, czy kiedykolwiek bił żonę. Oskarżony odpowiedział szczerze: „Tak, ale tylko gdy mnie denerwowała.” Wtedy wszyscy w sali chcieli się zaśmiać — wystarczyło to, by przekreślić jego szanse.
#29
Gdy oskarżony trzymał się wersji „dwa piwa”, a biegły odnośnie zawartości alkoholu we krwi stwierdził, że dla jego wzrostu i wagi wynikałoby to z równoważnika 7,8 drinka — było jasne, że wyjaśnienia oskarżonego są niemożliwe.

















