
Derrick Zuk wybrał się z grupą przyjaciół na wycieczkę w okolice Jeziora Powella na granicy Utah i Arizony, by odbyć wyprawę szlakiem Kanionu Antylopy. W trakcie wędrówki natrafili niespodziewanie na całkiem rzadkie zjawisko – dostrzegli w wodzie młodą sowę, próbującą dopłynąć do lądu, na którym mogłaby osuszyć pióra. „Ptak wypadł najprawdopodobniej z gniazda znajdującego się na półce skalnej – tam właśnie budują je puchacze wirginijskie.” – tłumaczy Geoff LeBaron z National Audubon Society – „Ten osobnik jest na tyle młody, że prawdopodobnie zajmowali się nim jeszcze jego rodzice. Kiedy jego znalazcy się oddalili, został odnaleziony przez swoich opiekunów.” Miejmy nadzieję, że ta urocza sówka już nigdy nie doświadczy równie niebezpiecznej przygody!
Czasem najbardziej nieoczekiwane spotkania z naturą dzieją się tuż za naszymi oknami. W przypadku Joélcia…
Dzieci potrafią być jednym razem niezwykle trudne do odczytania, a w następnej chwili całkowicie przejrzyste.…
Gwiazdy filmowe, piosenkarze, sportowcy i inne znane osoby często wydają się być odległe — widzimy…
Choć tylko ułamek dzieci, które chcą zostać astronautami, faktycznie nimi zostaje, przynajmniej wszyscy zgadzamy się,…
Od tego, jak się ubieramy i co jemy, po to, jak mówimy i co sobie…
Zwierzęta są naprawdę niesamowite. Przy milionach różnych gatunków na Ziemi zrozumienie złożoności królestwa zwierząt zajęłoby…