
Jeszcze niedawno Brutus z Flintshire przemierzał każdego dnia 200 metrów do najbliższego supermarketu. Stały bywalec oczarowywał klientów swoim wrodzonym urokiem i regularnie kontrolował dostawy świeżego mięsa i ryb, czym bez wątpienia mógłby zasłużyć sobie na stałą posadę. Kot zadomowił się w Morrisons do tego stopnia, że zauroczeni jego prezencją klienci sklepu postanowili uczcić jego pamięć w sposób godny wzorowego pracownika i ulubieńca mieszkańców okolicy. Zebrali na ten cel 4 tysiące dolarów. 45-centymetrowa figurka odlana z brązu stała się częścią lokalnej tradycji, a Brutus, który dokonał swego żywota, pozostawiając w żałobie tysiące swoich fanów na Facebooku, z pewnością na długo zapisze się w ich pamięci.
Dobrze zachowane antyczne meble stają się coraz rzadsze. Czas odciska swoje piętno na wszystkim, ale…
Portretowanie zwierząt ma szczególny urok, gdy jest wykonane z wyczuciem. Dobry artysta nie tylko odwzorowuje…
Nie każda podróż powinna być pośpieszna — ja na pewno nie należę do pospiesznych podróżników.…
Miłość od pierwszego wejrzenia czasem się zdarza, ale czy sama iskrzenie wystarczy, by zbudować zdrowy…
Lizbona jako żywe muzeum Jeśli kiedykolwiek wędrowałeś stromymi, pokrytymi ceramiką uliczkami Lizbony, wiesz, że miasto…
W serii Civilization Damien Aubin kieruje obiektyw na przestrzenie zaprojektowane w skali przytłaczającej ciało ludzkie…