
Jeszcze niedawno Brutus z Flintshire przemierzał każdego dnia 200 metrów do najbliższego supermarketu. Stały bywalec oczarowywał klientów swoim wrodzonym urokiem i regularnie kontrolował dostawy świeżego mięsa i ryb, czym bez wątpienia mógłby zasłużyć sobie na stałą posadę. Kot zadomowił się w Morrisons do tego stopnia, że zauroczeni jego prezencją klienci sklepu postanowili uczcić jego pamięć w sposób godny wzorowego pracownika i ulubieńca mieszkańców okolicy. Zebrali na ten cel 4 tysiące dolarów. 45-centymetrowa figurka odlana z brązu stała się częścią lokalnej tradycji, a Brutus, który dokonał swego żywota, pozostawiając w żałobie tysiące swoich fanów na Facebooku, z pewnością na długo zapisze się w ich pamięci.
W 1921 roku szwajcarski psycholog Hermann Rorschach stworzył zestaw plam atramentowych i pytał pacjentów, co…
#1 Pracuję jako pielęgniarka, kiedyś w klinice AIDS — jeszcze przed erą leków antyretrowirusowych. Wtedy…
Istota dobrego mema to jego uniwersalność — ma działać przez skojarzenie. Internet udowodnił jednak, że…
Nikolaj Arndt — mistrz anamorfów na chodnikach Nikolaj Arndt to niemiecki artysta tworzący oszałamiające, trójwymiarowe…
Anakondy żyją w Amazonii. Niedźwiedzie polarne — na Arktyce. Tak działa natura, zwykle pasuje do…
Nie trzeba dyplomu z fizyki, żeby pamiętać o prawie powszechnego ciążenia Newtona — mimo to…