
Podczas pierwszych dni życia Fridolin nie miał startu, na jaki mogłaby sobie pozwolić mała mysz. Zanim zdążył otworzyć oczy, on i jego matka znaleźli się w pyszczku kota. Podczas gdy jego ukochana mama nie przeżyła ataku, maluszek został upuszczony przez kota i wylądował na podłodze. Na szczęście dzieciak był świadkiem tego, co się stało i uratował Fridolina. Od tego dnia wszystko się zmieniło. Ludzie stali się nową rodziną dla małej myszy i karmili go butelką z gorącą wodą i specjalnym mlekiem, dając mu nowy dom. Fridolin szybko się rozwijał i wykorzystał swoją drugą szansę na życie.
Hannah Assil to fotografka, której pozwolono zrobić zdjęcia myszy dwa razy. Raz, zanim był w stanie otworzyć oczy i po raz drugi, kiedy już trochę urósł. Czasami życie daje nam nową szansę, a Fridolin pokazuje, że od nas zależy, jak go wykorzystamy. Bądź jak Fridolin: ciesz się małymi rzeczami w życiu i poczuj zapach kwiatów.
Małe kłamstewka bywają sposobem na uniknięcie niezręczności czy utrzymanie spokoju — to naturalne. Problem pojawia…
Dzieci — źródła radości, wulkan energii, a czasem, gdy podajesz im kredkę i kartkę, nieświadomi…
Przeglądanie starych magazynów i gazet to świetny sposób, by zajrzeć w przeszłość: zobaczyć, jak ludzie…
Wstęp Bycie rodzicem to wyzwanie — a rodzicem dziecka, które żyje w świecie smartfonów, selfie…
Zgodnie z danymi, najczęstsze wielkie lęki ludzi to fobie społeczne, lęk przed otwartą przestrzenią, wysokością,…
W większości sytuacji zdjęcie wywołuje u nas konkretną reakcję — taką, jaką zamierzał autor. Czasem…