Żarty na bok — praca potrafi zostawić traumę. Nie chodzi tu tylko o wrednego szefa czy współpracowników zabierających lunch. Wypadki, naprawdę toksyczne osoby, fałszywe oskarżenia i nagłe, przerażające wydarzenia potrafią złamać człowieka na długo.
Pracownicy, którzy byli świadkami koszmarnych sytuacji w miejscu pracy, podzielili się swoimi doświadczeniami w szczerym wątku internetowym. Poniżej znajdziesz wybrane relacje.
#1

Pracowaliśmy we wspólnym domu opieki. W czasie, gdy żona była w ciąży, klient kopnął ją w podbrzusze — doszło do poronienia. Dyrektor, który był toksyczny, skrytykował nas, kiedy chcieliśmy zaadoptować pięcioletniego podopiecznego. Spojrzał żonie prosto w oczy i powiedział: „Następnym razem, jak zajdziesz w ciążę, nie pozwól, żeby tę ciążę stracić, hm? Daj radę?”. To był punkt zapalny. Pierwszy raz w życiu nocowałem w areszcie, a tamten dyrektor pierwszy raz miał złamany nos i oczodół. Warto było.
#2

W drukarni jedna z maszyn przestała na chwilę „myśleć”. Pracownik próbował oczyścić wałek przy pracującej prasie — w efekcie połowa palca została odcięta. Gdy wrócił do szpitala, brat uruchomił maszynę, by wypłukać krew i wtedy druga połowa palca wypadła i wpadła do tacki z tuszem.
#3

Byłem szefem. Ktoś nie patrzył i oparta o wózek widłowy ręka znalazła się za tylnym poprzecznym prętem. Cofając, uderzył w kontener — prawie odciął mu ramię, zostało tylko płat skóry. Wykonałem prowizoryczny staz, trzymałem odcięte ramię, uciskałem, aż przyszli ratownicy. Byłem cały we krwi. Ramię udało się przyszyć, ale nigdy już normalnie nie funkcjonowało. Facet przeszedł na rentę.
Traumatyczne wydarzenia w pracy zdarzają się częściej, niż się wydaje. Niektóre zawody — ratownicy, pracownicy socjalni, personel medyczny, wojsko, maszynisty czy moderatorzy treści online — narażają częściej na takie sytuacje. Po przeżyciu lub byciu świadkiem traumy ważne jest, żeby dać sobie czas na dochodzenie do siebie, rozmawiać o tym z zaufanymi ludźmi i, jeśli trzeba, szukać profesjonalnej pomocy.
#4

Nadzorca budowy nigdy nie zabezpieczał się liną. W ostatni dzień, podczas sprzątania, poślizgnął się i spadł z około 30 metrów. To była jedyna śmiertelna ofiara w naszej firmie — tragiczne i w pełni możliwe do uniknięcia.
#5

Gość w hotelu stalkował mnie przez trzy miesiące, a kiedy próbował mnie siłą wciągnąć do pokoju, uwolniłam się, uciekłam i zawiadomiłam managerów. Właściciel usprawiedliwił napastnika słowami, że to dlatego, że byłam dla niego miła. Powiedziałam „powodzenia ze zgłoszeniem” i odeszłam — rzuciłam pracę.
#6

Na nocnej zmianie w call center, kiedy mało było połączeń, wszystkie telewizory nagle przeskoczyły na kanał płatny dla dorosłych. Ktoś z ochrony najwyraźniej myślał, że telewizor przy jego stanowisku jest tylko dla niego. Było sporo śmiechu, zanim menedżerowie wrócili i wyłączyli transmisję.
Ryzyko wystawienia na traumę zależy od profesji. Po doświadczeniu czegoś drastycznego ważne jest, by nie izolować się: rozmowa z ludźmi, którzy przeszli podobne rzeczy, lub wsparcie rodziny i przyjaciół pomaga w powrocie do równowagi. Jeśli objawy nie ustępują, warto skonsultować się z terapeutą specjalizującym się w traumie.
Reklama
#7

W restauracji pracownik odcinał końcówkę palca podczas krojenia sałatki. Niestety talerz z tą sałatką trafił do klienta, który zgłosił, że coś „gumowego” w nim znajdował. Chłopak nie znalazł odciętej końcówki przed wyjściem.
#8

Dwaj konserwatorzy pracowali na podnośniku przy suwnicy. Ktoś na hali zaczął obsługiwać inną suwnicę i jeden z mężczyzn został przygnieciony między nimi. Opisował to, że wnętrzności były na zewnątrz i przez krótki czas żywe. Praca została zamknięta na dłużej — ludzie byli w szoku.
#9

Zobaczyłem kobietę, której włosy wciągnęła taśma produkcyjna podczas czyszczenia pod linią montażową — oderwało jej kawałek skóry głowy o średnicy kilku centymetrów. Było dużo krwi. To widok, którego nie da się zapomnieć.
#10

W aptece zautomatyzowany system wydawał leki. Ktoś załadował do przedziału z witaminami dla dzieci silny lek chemioterapeutyczny. Błąd został wydany kilkanaście razy, zanim wykryto go przez pomyłkę; kilka dzieci zażywało ten lek przy śniadaniu. Cała sprawa została zamiatana pod dywan.
#11

Kolega z pracy obsesyjnie zakochał się w naszej szefowej i próbował wślizgnąć się do jej domu. Alarm go odstraszył. Później próbował popełnić samobójstwo i został okaleczony. Spotkałem go później na zbiórce krwi — wyglądał okropnie i najwyraźniej liczył, że szefowa się tam pojawi.
#12

Ktoś poraził się prądem w czasie zmiany. Miał 18 lat, podłączył maszynę do uszkodzonego przedłużacza — doznał śmiertelnego porażenia. Z powodu roszczeń ubezpieczeniowych materiał z monitoringu został zablokowany, a firma natychmiast zaczęła wymieniać wszystkie kable i przedłużacze.
#13

W drukarni nowy pracownik został wciągnięty przez maszynę — ramię było okrutnie poranione, a przy przeszukiwaniu miejsca odkryto brakujący palec. Na spokojnie powiedział potem: „Ten palec zaginął już wcześniej, jak ostatnio używałem tej maszyny”. Przerażające.
#14

Podczas stażu w firmie brukarskiej inspektor, który nie słyszał dobrze, stanął na trasie walca do zagęszczania asfaltu. Kierowca walca próbował hamować, ale było za późno — człowiek został zgnieciony. Dźwięki były nie do opisania. Operator walca później przeniesiony do biura i cierpi na poważne PTSD.
#15

Raz w biurze był dzień z psami. Stażystka poślizgnęła się i wpadła w ślad po psiej kupie. Zapach był tak silny, że wielu ludzi musiało wyjść z pracy na resztę dnia. Tego dnia nie powtórzono akcji z psami.
#16

Byłem pracownikiem magazynu. Na nocnej zmianie wózek widłowy poślizgnął się na kałuży i uderzył w słup — pracownik wystawił nogę, by powstrzymać upadek i został zmiażdżony. Krzyczał przez siedem minut, szarpał się po magazynie szukając pomocy. Potem amputacja ponad kolanem. Zwolniono go z pracy i nie otrzymał odszkodowania. Krew była wszędzie.
#17

Jako ochroniarz natknąłem się na faceta, który odgryzł komuś kawałek wargi. Musiałem interweniować, wezwać policję i opatrzyć rannego. Rozejrzałem się rok później — tamten agresor podziękował mi, bo dzięki więzieniu „ogarnął” swoje życie. Niezwykła historia z nieoczekiwanym finałem.
#18

Pracowałem w domu dziecka dla dzieci z ogromną traumą. Najgorsze były wizyty rodziców — przychodzili odurzeni, obojętni, grozili personelowi, albo byli po prostu niezaangażowani. To było równie przerażające jak agresywne zachowania dzieci.
#19

Pracowałem przy konserwacji wind. Kolega wyszedł po rutynowym serwisie, otworzył drzwi na parterze i wypadł z wysokości około 10 metrów — niezamknięte wyjście i brak blokady. Zmarł w szpitalu tego samego dnia. Miał 24 lata. Nawet nie znałem go dobrze, a i tak to mnie mocno dotknęło.
#20

Pracowałem na kuchni jako kucharz liniowy. Podczas zamykania kolega skorzystał z długiego narzędzia do czyszczenia frytkownicy — ręka mu się ześlizgnęła i wpadła cała do gorącego tłuszczu. To było 20 lat temu, ale wciąż słyszę te krzyki.
#21

Menedżer przeczytał mój dziennik, który przez pomyłkę zostawiłam za ladą, i wygadał moje najgłębsze sekrety całemu zespołowi — od prób suicydalnych po najintymniejsze obawy. Koleżanka uratowała mi twarz, mówiąc, co się stało. To był ostatni słomiany urok tej pracy — odeszłam.
#22

W kawiarni niemowlę zrobiło się sine — dławiło się ciasteczkiem. Tata zaczął wykonywać Heimlicha, ja dzwoniłam po pogotowie i wybiegłam na parking, żeby pokierować ratownikami, bo się zgubili w centrum handlowym. Musiałam ich wręcz poprowadzić przez tłum do dziecka. Gdyby nie to, mogło być tragicznie. Płakałam później w zapleczu przez pół godziny.
#23

W Chuck E. Cheese panowały skrajne warunki sanitarne: karaluchy w kuchni, pleśnie w basenie z kulkami, nieprzyjemny kostium maskotki. Szef też regularnie nękał pracowników. To była jedna z najbardziej odpychających prac, jakie widziałem.
#24

Pierwszy i jedyny dzień w pracy w FedEx. Miałem rozładowywać ciężarówkę, która miała być obsadzona przez trzy osoby — dwie do rozładunku i jedną do sortowania. Szybko zostałem zostawiony sam i po dwóch godzinach byłem przygnieciony przez 90 kg mebli. Wywołano śledztwo, menedżer przyznał się do zaniedbania, ale moje plecy zostały na długo uszkodzone. Odpowiedziałem, że nie wrócę.
#25

Na platformie wiertniczej robotnik wpadł w wirujący wał napędowy, jego odzież zaczepiła się o smarownicę i został wciągnięty — cudem przeżył z licznymi złamaniami i obrażeniami. To było przerażające i dowód na to, jak niebezpieczne są takie miejsca pracy.
#26

Mechanik próbował odblokować maszynę, nie wyłączył zasilania i maszyna złapała mu ramię — pozostałe fragmenty były jak odłamki kości i tkanek. Jako członek zespołu BHP pomagałem pierwszej pomocy. Nigdy tego nie zapomnę.
#27
Jestem pielęgniarką w placówce, w której brakuje personelu. Każdy dzień to seria dramatów — permanentne przeciążenie i stres.
#28

Na uczelni chłopak przyszedł do biura pomocy finansowej, a jego były partner go zabił przed świadkami. Policja aresztowała sprawcę, ale nikt nie zdążył pomóc ofierze. To wydarzenie wstrząsnęło całą uczelnią.
#29

Kiedyś przyszłam do dyrektora zapytać o awans. Zamiast odpowiedzi zaproponował, żebym „spod niego…”. Tak wyglądała rzeczywistość w korporacjach 25 lat temu — molestowanie seksualne było powszechne.
#30

W Tim Hortons obsługiwałem gościa, który był uciekinierem z oddziału psychiatrycznego. Płacił drobnymi, wyrzucił kawę o ścianę i wyszedł. Policja przyszła chwilę później — gdyby sytuacja eskalowała, mogłoby się skończyć tragicznie.
#31

W serwisie komputerowym otworzyliśmy laptopa i znaleźliśmy w nim karaluchy — sprzęt musiał być szczelnie zapakowany. Klient był obrażony, że nie skończyliśmy naprawy natychmiast.
#32
W zakładzie gazów technicznych kierowca ciężarówki rozmawiał przez telefon za kierownicą. Trafił w tył samochodu stojącego na pasie awaryjnym — w momencie, gdy mężczyzna rozmawiał z matką, zginął od decydującego uderzenia. Kierowca został skazany na kilka lat więzienia.
#33
Szefowa odcięła sobie mały palec w urządzeniu do krojenia w środku gorączkowego okresu świątecznego. Pobiegła do zaplecza, wszędzie była krew. Zdarto jej opatrunek, ale próbowała dalej pracować jak „żołnierz”.
#34
Pacjent wyrwał sobie dostęp do dializy i wykrwawił się zanim ktokolwiek zdążył zareagować. Pracuję w szpitalu urazowym i widziałem wiele rzeczy, ale to było najgorsze.
#35
Pewnego dnia, pracując fizycznie bez przerwy od rana, zasłabłem i straciłem przytomność. Obudziłem się dopiero po trzech dniach w szpitalu — organizm dał sygnał, że przesadzam z przeciążeniem. Dobre przypomnienie: gdy jesteś wykończony, odpocznij.
#36
Jestem nauczycielem. Kiedyś w trakcie lekcji kilku uczniów zaczęło wymiotować — w klasie rozprzestrzeniła się choroba, 13 z 25 było nieobecnych następnego dnia. Pamiętam panikę i chaotyczne sprzątanie.
#37
Spędziłem całe dorosłe życie w służbach — większość historii to traumy. Najgorsze były trzy dni poszukiwań za zaginionymi lotnikami: wiedzieliśmy, że gdzieś są, nie wiedząc, czy żyją, a nasza organizacja popełniła błąd w planowaniu. PTSD trzymało mnie przez pół roku.
#38
W parku wodnym doszło do odcięcia głowy na zjeżdżalni: lekka waga dziecka i dwóch większych ludzi na pontonie spowodowała, że przód pontonu „wystartował”, a podbródek zahaczył o siatkę i wyrwał głowę. Ratownicy znaleźli fragmenty na dole zjeżdżalni. To traumatyczne wspomnienie dla wszystkich pracowników tamtego dnia.
#39
W miejscu, które kiedyś było sympatyczne i produktywne, awansowano kogoś niekompetentnego tylko dlatego, że był bliskim znajomym CEO. Jego celem stało się terroryzowanie zespołu — atmosfera strachu i kontrolowania zmieniła miejsce w toksyczne środowisko.
#40
Latem do pracy przyszła osoba z bronią. Po kłótni padły strzały — menedżer został ranny w brzuch i musiał uczyć się chodzić na nowo. Wszyscy w panice uciekali. Policja obezwładniła sprawcę. To wydarzenie na zawsze zmieniło nasz stosunek do bezpieczeństwa.
#41
Jako pomocnik pielęgniarski pomagałem pacjentowi, któremu szpital zostawił cewnik. Później podczas wizyty w toalecie pacjent zaczął krwawić obficie i zemdlał z utraty krwi — musieliśmy położyć go na podłodze do czasu przyjazdu ratowników. Widok i odpowiedzialność za tę sytuację zostały ze mną na długo.
#42
Pracownik przez lata usprawiedliwiał spóźnienia wymówkami. Okazało się, że w nocy siedział przy komputerze, pobierając i udostępniając nielegalne materiały. Policja robiła nalot, a my odkryliśmy, że tolerowaliśmy problem, bo facet był dobry w pracy.
#43
W kuchni nóż spadł z blatu i idealnie przeciął ścięgno Achillesa dziewczyny przechodzącej obok. Upadła natychmiast, była ogromna ilość krwi — nagłe, traumatyczne zdarzenie dla zespołu.
#44
W sklepie spożywczym na mojej zmianie doszło do morderstwa w alejce z mrożonkami. Dwóch mężczyzn pokłóciło się o komentarz wobec nastoletniej córki, doszło do pobicia i brutalnego przyduszenia głowy ofiary. Sprawca spokojnie wyszedł na zewnątrz, pożegnał się z rodziną i czekał na policję.
#45
W sklepie budowlanym nowe opakowania piany montażowej spadły z wysokości i zaczęły puchnąć wszędzie — roboty były pokryte rozrastającą się pianką. To był koszmar do sprzątania, bo pianka nadal „rosła”.
#46
Do szpitala przywieziono pacjenta ważącego ponad 300 kg, pokrytego zgniłą tkanką i przyciągającego muchy. Trzeba było wykąpać go na zewnątrz, a potem podjąć trudne procedury pielęgnacyjne. Niestety zmarł tej samej nocy.
#47
Na studiach pracowałem w administracji. Jedna przełożona, zazdrosna o moje umiejętności techniczne, celowo obciążała mnie zadaniami poza moimi kompetencjami, kłamała o mnie i publicznie mnie zawstydzała. Po odejściu sprawa wyszła na jaw — została zwolniona.
#48
W sklepie charytatywnym klientka wrzuciła szklaną półkę na podłogę, roztrzaskała ją i wyszła, zostawiając nas do sprzątnięcia tego niebezpiecznego bałaganu. Potem oskarżyła mnie, że wyrzuciłem jej „darowiznę”.
#49
W domu opieki codziennie spotykam się z molestowaniem seksualnym zarówno ze strony personelu, jak i pacjentów z zaburzeniami poznawczymi. Praca jest wyczerpująca psychicznie, ale potrzebuję jej, aby spłacić studia.
#50
Jako początkujący nauczyciel byłem wielokrotnie atakowany przez uczniów, a dyrekcja ignorowała moje zgłoszenia. Kiedy wzięłam wolne na zdrowie psychiczne, dyrektorka użyła przeciwko mnie procedury, przez co trafiłam na oddział psychiatryczny. Gdy wróciłam, rozgłosiła o mnie plotki. Zrezygnowałam z tej pracy.
#51
Pracowałem na stanowisku przy samoobsługowych kasach. Pewnego lata kanaliki odpływowe zaczęły wyrzucać szarą wodę — alejka między kasami zalała się ściekami. Klienci szli przez te kałuże, a my próbowaliśmy to sprzątnąć. To była najbardziej obrzydliwa rzecz, jaką przeżyłem w tej pracy.
#52
Pracując dla hydraulika w hotelu, jeden z gości spuścił wodę w toalecie po tym, jak mu powiedziano, żeby tego nie robić — ścieki wraz z tamponem trafiły prosto na twarz hydraulika. Byliśmy w szoku.
#53
Młody pracownik w sklepie przeciął kciuk przy otwieraniu czegoś kieszonkowym nożykiem — palec był rozcięty na pół, krew tryskała. Menedżerowie natychmiast zareagowali i zabrali go do szpitala.
#54
Mężczyzna w pracy swoim zachowaniem sprawiał, że kobiety czuły się nieswojo — podkradał się, szeptał dziwne rzeczy, wspominał o nożu w samochodzie. Po zgłoszeniu i interwencji menedżera w końcu zrezygnował, ale atmosfera została na długo.
#55
Kiedyś policja otoczyła mężczyznę, który kręcił się przy księgarni — okazało się, że był znanym ekshibicjonistą i najprawdopodobniej zamierzał wejść do środka i zrobić coś podobnego wobec mnie lub klientów.
#56
Na firmowym pikniku van osoby niepostawionej prawidłowo na hamulcu stoczył się z górki i wjechał w grupę. W efekcie jeden z naszych pracowników, który wpadł w przedział koła, zginął na miejscu; inny, który kierował vanem, kilka tygodni później zmarł. Ten dźwięk rozpędzającego się auta pamiętam do dziś.
#57
Mężczyzna zasłabł tuż obok gabinetu kierownika. Kierownik przez kilka minut robił mu resuscytację — facet przeżył dzięki natychmiastowej reakcji i potem przeszedł poważny zabieg chirurgiczny. Widok i emocje były bardzo silne.
#58
W sklepie puściła mi się butelka ostrego sosu, szkło rozsypało się i odłamki wraz z płynem trafiły mi do oka. Ból był niewyobrażalny, a kawałki szkła trzeba było usuwać przez dwa tygodnie. Jeden z najbardziej bolesnych urazów, jakie pamiętam.
#59
Jako operator tokarki CNC widziałem, jak przy zbyt dużej prędkości stalowa belka wygięła się i odłamała — fragment uderzył kolegę w głowę, rozpryskując ją. Nigdy nie można być gotowym na ilość krwi, jaką trzyma ciało.
#60
W laboratorium zajmującym się komórkami macierzystymi przełożona zamknęła mnie w szafie, uderzyła i próbowała mnie przesłuchiwać w sprawie konfliktu z szefem. Mimo że miałem siniaki i wezwałem policję, utrzymali, że nasze wersje się nie zgadzają. To była przemoc i nadużycie w miejscu pracy.
#61
Opiekowałem się osobami z urazami czaszkowo-mózgowymi — raz klient upadł podczas defekacji i nie umiał się podnieść. Po jego umyciu i przebadaniu przez pielęgniarza zostałem skrytykowany za to, że mu pomogłem, zamiast „zmuszać” go do samodzielności. Frustracje systemu opieki bywają demoralizujące.
#62
W branży pogrzebowej widziałem skutki rozkładu u osób o dużej masie ciała — zapach i wygląd czasami wykluczają estetyczną prezentację ciała. Praktyczna rada: zawsze zmierz szerokość trumny przed ustalaniem krematorium — niektóre starsze krematoria mają ograniczenia wymiarowe.
#63
Przeżyłem panikę związaną z aktywnym napastnikiem. Byłem w środku tego zdarzenia — to był przerażający chaos i traumy, które długo nie mijały.
#64
Jako stażysta zostałem zderzony z tyłu przez van w drodze do pracy — samochód był skasowany, a ja dostałem bolesny ból głowy. Pielęgniarka wewnętrzna odmówiła mi pomocy, bo nie byłem zatrudniony na etacie. Poszedłem na ostry dyżur wieczorem i wszystko było w porządku, ale ta postawa firmy sprawiła, że odmówiłem propozycji powrotu do pracy po studiach.
Jeśli przeżyłeś coś podobnego i chcesz się podzielić, pamiętaj: masz prawo do wsparcia. Nie porównuj swojej reakcji z innymi — każdy przechodzi przez traumę inaczej. Szukanie pomocy u bliskich i specjalistów to nie słabość, to odwaga.
Reklama
Żarty na bok — praca potrafi zostawić traumę. Nie chodzi tu tylko o wrednego szefa czy współpracowników zabierających lunch. Wypadki, naprawdę toksyczne osoby, fałszywe oskarżenia i nagłe, przerażające wydarzenia potrafią złamać człowieka na długo.
Pracownicy, którzy byli świadkami koszmarnych sytuacji w miejscu pracy, podzielili się swoimi doświadczeniami w szczerym wątku internetowym. Poniżej znajdziesz wybrane relacje.
#1

Pracowaliśmy we wspólnym domu opieki. W czasie, gdy żona była w ciąży, klient kopnął ją w podbrzusze — doszło do poronienia. Dyrektor, który był toksyczny, skrytykował nas, kiedy chcieliśmy zaadoptować pięcioletniego podopiecznego. Spojrzał żonie prosto w oczy i powiedział: „Następnym razem, jak zajdziesz w ciążę, nie pozwól, żeby tę ciążę stracić, hm? Daj radę?”. To był punkt zapalny. Pierwszy raz w życiu nocowałem w areszcie, a tamten dyrektor pierwszy raz miał złamany nos i oczodół. Warto było.
#2

W drukarni jedna z maszyn przestała na chwilę „myśleć”. Pracownik próbował oczyścić wałek przy pracującej prasie — w efekcie połowa palca została odcięta. Gdy wrócił do szpitala, brat uruchomił maszynę, by wypłukać krew i wtedy druga połowa palca wypadła i wpadła do tacki z tuszem.
#3

Byłem szefem. Ktoś nie patrzył i oparta o wózek widłowy ręka znalazła się za tylnym poprzecznym prętem. Cofając, uderzył w kontener — prawie odciął mu ramię, zostało tylko płat skóry. Wykonałem prowizoryczny staz, trzymałem odcięte ramię, uciskałem, aż przyszli ratownicy. Byłem cały we krwi. Ramię udało się przyszyć, ale nigdy już normalnie nie funkcjonowało. Facet przeszedł na rentę.
Traumatyczne wydarzenia w pracy zdarzają się częściej, niż się wydaje. Niektóre zawody — ratownicy, pracownicy socjalni, personel medyczny, wojsko, maszynisty czy moderatorzy treści online — narażają częściej na takie sytuacje. Po przeżyciu lub byciu świadkiem traumy ważne jest, żeby dać sobie czas na dochodzenie do siebie, rozmawiać o tym z zaufanymi ludźmi i, jeśli trzeba, szukać profesjonalnej pomocy.
#4

Nadzorca budowy nigdy nie zabezpieczał się liną. W ostatni dzień, podczas sprzątania, poślizgnął się i spadł z około 30 metrów. To była jedyna śmiertelna ofiara w naszej firmie — tragiczne i w pełni możliwe do uniknięcia.
#5

Gość w hotelu stalkował mnie przez trzy miesiące, a kiedy próbował mnie siłą wciągnąć do pokoju, uwolniłam się, uciekłam i zawiadomiłam managerów. Właściciel usprawiedliwił napastnika słowami, że to dlatego, że byłam dla niego miła. Powiedziałam „powodzenia ze zgłoszeniem” i odeszłam — rzuciłam pracę.
#6

Na nocnej zmianie w call center, kiedy mało było połączeń, wszystkie telewizory nagle przeskoczyły na kanał płatny dla dorosłych. Ktoś z ochrony najwyraźniej myślał, że telewizor przy jego stanowisku jest tylko dla niego. Było sporo śmiechu, zanim menedżerowie wrócili i wyłączyli transmisję.
Ryzyko wystawienia na traumę zależy od profesji. Po doświadczeniu czegoś drastycznego ważne jest, by nie izolować się: rozmowa z ludźmi, którzy przeszli podobne rzeczy, lub wsparcie rodziny i przyjaciół pomaga w powrocie do równowagi. Jeśli objawy nie ustępują, warto skonsultować się z terapeutą specjalizującym się w traumie.
#7

W restauracji pracownik odcinał końcówkę palca podczas krojenia sałatki. Niestety talerz z tą sałatką trafił do klienta, który zgłosił, że coś „gumowego” w nim znajdował. Chłopak nie znalazł odciętej końcówki przed wyjściem.
#8

Dwaj konserwatorzy pracowali na podnośniku przy suwnicy. Ktoś na hali zaczął obsługiwać inną suwnicę i jeden z mężczyzn został przygnieciony między nimi. Opisował to, że wnętrzności były na zewnątrz i przez krótki czas żywe. Praca została zamknięta na dłużej — ludzie byli w szoku.
#9

Zobaczyłem kobietę, której włosy wciągnęła taśma produkcyjna podczas czyszczenia pod linią montażową — oderwało jej kawałek skóry głowy o średnicy kilku centymetrów. Było dużo krwi. To widok, którego nie da się zapomnieć.
#10

W aptece zautomatyzowany system wydawał leki. Ktoś załadował do przedziału z witaminami dla dzieci silny lek chemioterapeutyczny. Błąd został wydany kilkanaście razy, zanim wykryto go przez pomyłkę; kilka dzieci zażywało ten lek przy śniadaniu. Cała sprawa została zamiatana pod dywan.
#11

Kolega z pracy obsesyjnie zakochał się w naszej szefowej i próbował wślizgnąć się do jej domu. Alarm go odstraszył. Później próbował popełnić samobójstwo i został okaleczony. Spotkałem go później na zbiórce krwi — wyglądał okropnie i najwyraźniej liczył, że szefowa się tam pojawi.
#12

Ktoś poraził się prądem w czasie zmiany. Miał 18 lat, podłączył maszynę do uszkodzonego przedłużacza — doznał śmiertelnego porażenia. Z powodu roszczeń ubezpieczeniowych materiał z monitoringu został zablokowany, a firma natychmiast zaczęła wymieniać wszystkie kable i przedłużacze.
#13

W drukarni nowy pracownik został wciągnięty przez maszynę — ramię było okrutnie poranione, a przy przeszukiwaniu miejsca odkryto brakujący palec. Na spokojnie powiedział potem: „Ten palec zaginął już wcześniej, jak ostatnio używałem tej maszyny”. Przerażające.
#14

Podczas stażu w firmie brukarskiej inspektor, który nie słyszał dobrze, stanął na trasie walca do zagęszczania asfaltu. Kierowca walca próbował hamować, ale było za późno — człowiek został zgnieciony. Dźwięki były nie do opisania. Operator walca później przeniesiony do biura i cierpi na poważne PTSD.
#15

Raz w biurze był dzień z psami. Stażystka poślizgnęła się i wpadła w ślad po psiej kupie. Zapach był tak silny, że wielu ludzi musiało wyjść z pracy na resztę dnia. Tego dnia nie powtórzono akcji z psami.
#16

Byłem pracownikiem magazynu. Na nocnej zmianie wózek widłowy poślizgnął się na kałuży i uderzył w słup — pracownik wystawił nogę, by powstrzymać upadek i został zmiażdżony. Krzyczał przez siedem minut, szarpał się po magazynie szukając pomocy. Potem amputacja ponad kolanem. Zwolniono go z pracy i nie otrzymał odszkodowania. Krew była wszędzie.
#17

Jako ochroniarz natknąłem się na faceta, który odgryzł komuś kawałek wargi. Musiałem interweniować, wezwać policję i opatrzyć rannego. Rozejrzałem się rok później — tamten agresor podziękował mi, bo dzięki więzieniu „ogarnął” swoje życie. Niezwykła historia z nieoczekiwanym finałem.
#18

Pracowałem w domu dziecka dla dzieci z ogromną traumą. Najgorsze były wizyty rodziców — przychodzili odurzeni, obojętni, grozili personelowi, albo byli po prostu niezaangażowani. To było równie przerażające jak agresywne zachowania dzieci.
#19

Pracowałem przy konserwacji wind. Kolega wyszedł po rutynowym serwisie, otworzył drzwi na parterze i wypadł z wysokości około 10 metrów — niezamknięte wyjście i brak blokady. Zmarł w szpitalu tego samego dnia. Miał 24 lata. Nawet nie znałem go dobrze, a i tak to mnie mocno dotknęło.
#20

Pracowałem na kuchni jako kucharz liniowy. Podczas zamykania kolega skorzystał z długiego narzędzia do czyszczenia frytkownicy — ręka mu się ześlizgnęła i wpadła cała do gorącego tłuszczu. To było 20 lat temu, ale wciąż słyszę te krzyki.
#21

Menedżer przeczytał mój dziennik, który przez pomyłkę zostawiłam za ladą, i wygadał moje najgłębsze sekrety całemu zespołowi — od prób suicydalnych po najintymniejsze obawy. Koleżanka uratowała mi twarz, mówiąc, co się stało. To był ostatni słomiany urok tej pracy — odeszłam.
#22

W kawiarni niemowlę zrobiło się sine — dławiło się ciasteczkiem. Tata zaczął wykonywać Heimlicha, ja dzwoniłam po pogotowie i wybiegłam na parking, żeby pokierować ratownikami, bo się zgubili w centrum handlowym. Musiałam ich wręcz poprowadzić przez tłum do dziecka. Gdyby nie to, mogło być tragicznie. Płakałam później w zapleczu przez pół godziny.
#23

W Chuck E. Cheese panowały skrajne warunki sanitarne: karaluchy w kuchni, pleśnie w basenie z kulkami, nieprzyjemny kostium maskotki. Szef też regularnie nękał pracowników. To była jedna z najbardziej odpychających prac, jakie widziałem.
#24

Pierwszy i jedyny dzień w pracy w FedEx. Miałem rozładowywać ciężarówkę, która miała być obsadzona przez trzy osoby — dwie do rozładunku i jedną do sortowania. Szybko zostałem zostawiony sam i po dwóch godzinach byłem przygnieciony przez 90 kg mebli. Wywołano śledztwo, menedżer przyznał się do zaniedbania, ale moje plecy zostały na długo uszkodzone. Odpowiedziałem, że nie wrócę.
#25

Na platformie wiertniczej robotnik wpadł w wirujący wał napędowy, jego odzież zaczepiła się o smarownicę i został wciągnięty — cudem przeżył z licznymi złamaniami i obrażeniami. To było przerażające i dowód na to, jak niebezpieczne są takie miejsca pracy.
#26

Mechanik próbował odblokować maszynę, nie wyłączył zasilania i maszyna złapała mu ramię — pozostałe fragmenty były jak odłamki kości i tkanek. Jako członek zespołu BHP pomagałem pierwszej pomocy. Nigdy tego nie zapomnę.
#27
Jestem pielęgniarką w placówce, w której brakuje personelu. Każdy dzień to seria dramatów — permanentne przeciążenie i stres.
#28

Na uczelni chłopak przyszedł do biura pomocy finansowej, a jego były partner go zabił przed świadkami. Policja aresztowała sprawcę, ale nikt nie zdążył pomóc ofierze. To wydarzenie wstrząsnęło całą uczelnią.
#29

Kiedyś przyszłam do dyrektora zapytać o awans. Zamiast odpowiedzi zaproponował, żebym „spod niego…”. Tak wyglądała rzeczywistość w korporacjach 25 lat temu — molestowanie seksualne było powszechne.
#30

W Tim Hortons obsługiwałem gościa, który był uciekinierem z oddziału psychiatrycznego. Płacił drobnymi, wyrzucił kawę o ścianę i wyszedł. Policja przyszła chwilę później — gdyby sytuacja eskalowała, mogłoby się skończyć tragicznie.
#31

W serwisie komputerowym otworzyliśmy laptopa i znaleźliśmy w nim karaluchy — sprzęt musiał być szczelnie zapakowany. Klient był obrażony, że nie skończyliśmy naprawy natychmiast.
#32
W zakładzie gazów technicznych kierowca ciężarówki rozmawiał przez telefon za kierownicą. Trafił w tył samochodu stojącego na pasie awaryjnym — w momencie, gdy mężczyzna rozmawiał z matką, zginął od decydującego uderzenia. Kierowca został skazany na kilka lat więzienia.
#33
Szefowa odcięła sobie mały palec w urządzeniu do krojenia w środku gorączkowego okresu świątecznego. Pobiegła do zaplecza, wszędzie była krew. Zdarto jej opatrunek, ale próbowała dalej pracować jak „żołnierz”.
#34
Pacjent wyrwał sobie dostęp do dializy i wykrwawił się zanim ktokolwiek zdążył zareagować. Pracuję w szpitalu urazowym i widziałem wiele rzeczy, ale to było najgorsze.
#35
Pewnego dnia, pracując fizycznie bez przerwy od rana, zasłabłem i straciłem przytomność. Obudziłem się dopiero po trzech dniach w szpitalu — organizm dał sygnał, że przesadzam z przeciążeniem. Dobre przypomnienie: gdy jesteś wykończony, odpocznij.
#36
Jestem nauczycielem. Kiedyś w trakcie lekcji kilku uczniów zaczęło wymiotować — w klasie rozprzestrzeniła się choroba, 13 z 25 było nieobecnych następnego dnia. Pamiętam panikę i chaotyczne sprzątanie.
#37
Spędziłem całe dorosłe życie w służbach — większość historii to traumy. Najgorsze były trzy dni poszukiwań za zaginionymi lotnikami: wiedzieliśmy, że gdzieś są, nie wiedząc, czy żyją, a nasza organizacja popełniła błąd w planowaniu. PTSD trzymało mnie przez pół roku.
#38
W parku wodnym doszło do odcięcia głowy na zjeżdżalni: lekka waga dziecka i dwóch większych ludzi na pontonie spowodowała, że przód pontonu „wystartował”, a podbródek zahaczył o siatkę i wyrwał głowę. Ratownicy znaleźli fragmenty na dole zjeżdżalni. To traumatyczne wspomnienie dla wszystkich pracowników tamtego dnia.
#39
W miejscu, które kiedyś było sympatyczne i produktywne, awansowano kogoś niekompetentnego tylko dlatego, że był bliskim znajomym CEO. Jego celem stało się terroryzowanie zespołu — atmosfera strachu i kontrolowania zmieniła miejsce w toksyczne środowisko.
#40
Latem do pracy przyszła osoba z bronią. Po kłótni padły strzały — menedżer został ranny w brzuch i musiał uczyć się chodzić na nowo. Wszyscy w panice uciekali. Policja obezwładniła sprawcę. To wydarzenie na zawsze zmieniło nasz stosunek do bezpieczeństwa.
#41
Jako pomocnik pielęgniarski pomagałem pacjentowi, któremu szpital zostawił cewnik. Później podczas wizyty w toalecie pacjent zaczął krwawić obficie i zemdlał z utraty krwi — musieliśmy położyć go na podłodze do czasu przyjazdu ratowników. Widok i odpowiedzialność za tę sytuację zostały ze mną na długo.
#42
Pracownik przez lata usprawiedliwiał spóźnienia wymówkami. Okazało się, że w nocy siedział przy komputerze, pobierając i udostępniając nielegalne materiały. Policja robiła nalot, a my odkryliśmy, że tolerowaliśmy problem, bo facet był dobry w pracy.
#43
W kuchni nóż spadł z blatu i idealnie przeciął ścięgno Achillesa dziewczyny przechodzącej obok. Upadła natychmiast, była ogromna ilość krwi — nagłe, traumatyczne zdarzenie dla zespołu.
#44
W sklepie spożywczym na mojej zmianie doszło do morderstwa w alejce z mrożonkami. Dwóch mężczyzn pokłóciło się o komentarz wobec nastoletniej córki, doszło do pobicia i brutalnego przyduszenia głowy ofiary. Sprawca spokojnie wyszedł na zewnątrz, pożegnał się z rodziną i czekał na policję.
#45
W sklepie budowlanym nowe opakowania piany montażowej spadły z wysokości i zaczęły puchnąć wszędzie — roboty były pokryte rozrastającą się pianką. To był koszmar do sprzątania, bo pianka nadal „rosła”.
#46
Do szpitala przywieziono pacjenta ważącego ponad 300 kg, pokrytego zgniłą tkanką i przyciągającego muchy. Trzeba było wykąpać go na zewnątrz, a potem podjąć trudne procedury pielęgnacyjne. Niestety zmarł tej samej nocy.
#47
Na studiach pracowałem w administracji. Jedna przełożona, zazdrosna o moje umiejętności techniczne, celowo obciążała mnie zadaniami poza moimi kompetencjami, kłamała o mnie i publicznie mnie zawstydzała. Po odejściu sprawa wyszła na jaw — została zwolniona.
#48
W sklepie charytatywnym klientka wrzuciła szklaną półkę na podłogę, roztrzaskała ją i wyszła, zostawiając nas do sprzątnięcia tego niebezpiecznego bałaganu. Potem oskarżyła mnie, że wyrzuciłem jej „darowiznę”.
#49
W domu opieki codziennie spotykam się z molestowaniem seksualnym zarówno ze strony personelu, jak i pacjentów z zaburzeniami poznawczymi. Praca jest wyczerpująca psychicznie, ale potrzebuję jej, aby spłacić studia.
#50
Jako początkujący nauczyciel byłem wielokrotnie atakowany przez uczniów, a dyrekcja ignorowała moje zgłoszenia. Kiedy wzięłam wolne na zdrowie psychiczne, dyrektorka użyła przeciwko mnie procedury, przez co trafiłam na oddział psychiatryczny. Gdy wróciłam, rozgłosiła o mnie plotki. Zrezygnowałam z tej pracy.
#51
Pracowałem na stanowisku przy samoobsługowych kasach. Pewnego lata kanaliki odpływowe zaczęły wyrzucać szarą wodę — alejka między kasami zalała się ściekami. Klienci szli przez te kałuże, a my próbowaliśmy to sprzątnąć. To była najbardziej obrzydliwa rzecz, jaką przeżyłem w tej pracy.
#52
Pracując dla hydraulika w hotelu, jeden z gości spuścił wodę w toalecie po tym, jak mu powiedziano, żeby tego nie robić — ścieki wraz z tamponem trafiły prosto na twarz hydraulika. Byliśmy w szoku.
#53
Młody pracownik w sklepie przeciął kciuk przy otwieraniu czegoś kieszonkowym nożykiem — palec był rozcięty na pół, krew tryskała. Menedżerowie natychmiast zareagowali i zabrali go do szpitala.
#54
Mężczyzna w pracy swoim zachowaniem sprawiał, że kobiety czuły się nieswojo — podkradał się, szeptał dziwne rzeczy, wspominał o nożu w samochodzie. Po zgłoszeniu i interwencji menedżera w końcu zrezygnował, ale atmosfera została na długo.
#55
Kiedyś policja otoczyła mężczyznę, który kręcił się przy księgarni — okazało się, że był znanym ekshibicjonistą i najprawdopodobniej zamierzał wejść do środka i zrobić coś podobnego wobec mnie lub klientów.
#56
Na firmowym pikniku van osoby niepostawionej prawidłowo na hamulcu stoczył się z górki i wjechał w grupę. W efekcie jeden z naszych pracowników, który wpadł w przedział koła, zginął na miejscu; inny, który kierował vanem, kilka tygodni później zmarł. Ten dźwięk rozpędzającego się auta pamiętam do dziś.
#57
Mężczyzna zasłabł tuż obok gabinetu kierownika. Kierownik przez kilka minut robił mu resuscytację — facet przeżył dzięki natychmiastowej reakcji i potem przeszedł poważny zabieg chirurgiczny. Widok i emocje były bardzo silne.
#58
W sklepie puściła mi się butelka ostrego sosu, szkło rozsypało się i odłamki wraz z płynem trafiły mi do oka. Ból był niewyobrażalny, a kawałki szkła trzeba było usuwać przez dwa tygodnie. Jeden z najbardziej bolesnych urazów, jakie pamiętam.
#59
Jako operator tokarki CNC widziałem, jak przy zbyt dużej prędkości stalowa belka wygięła się i odłamała — fragment uderzył kolegę w głowę, rozpryskując ją. Nigdy nie można być gotowym na ilość krwi, jaką trzyma ciało.
#60
W laboratorium zajmującym się komórkami macierzystymi przełożona zamknęła mnie w szafie, uderzyła i próbowała mnie przesłuchiwać w sprawie konfliktu z szefem. Mimo że miałem siniaki i wezwałem policję, utrzymali, że nasze wersje się nie zgadzają. To była przemoc i nadużycie w miejscu pracy.
#61
Opiekowałem się osobami z urazami czaszkowo-mózgowymi — raz klient upadł podczas defekacji i nie umiał się podnieść. Po jego umyciu i przebadaniu przez pielęgniarza zostałem skrytykowany za to, że mu pomogłem, zamiast „zmuszać” go do samodzielności. Frustracje systemu opieki bywają demoralizujące.
#62
W branży pogrzebowej widziałem skutki rozkładu u osób o dużej masie ciała — zapach i wygląd czasami wykluczają estetyczną prezentację ciała. Praktyczna rada: zawsze zmierz szerokość trumny przed ustalaniem krematorium — niektóre starsze krematoria mają ograniczenia wymiarowe.
#63
Przeżyłem panikę związaną z aktywnym napastnikiem. Byłem w środku tego zdarzenia — to był przerażający chaos i traumy, które długo nie mijały.
#64
Jako stażysta zostałem zderzony z tyłu przez van w drodze do pracy — samochód był skasowany, a ja dostałem bolesny ból głowy. Pielęgniarka wewnętrzna odmówiła mi pomocy, bo nie byłem zatrudniony na etacie. Poszedłem na ostry dyżur wieczorem i wszystko było w porządku, ale ta postawa firmy sprawiła, że odmówiłem propozycji powrotu do pracy po studiach.
Jeśli przeżyłeś coś podobnego i chcesz się podzielić, pamiętaj: masz prawo do wsparcia. Nie porównuj swojej reakcji z innymi — każdy przechodzi przez traumę inaczej. Szukanie pomocy u bliskich i specjalistów to nie słabość, to odwaga.

















