Była pielęgniarka Michaela Schumachera opisuje traumatyczne wydarzenia w rezydencji kierowcy podczas burzliwego procesu

Michael Schumacher, siedmiokrotny mistrz świata Formuły 1, który od wypadku narciarskiego w 2013 r. żyje z dala od mediów, ponownie znalazł się w centrum uwagi 2 czerwca w związku z zeznaniami dotyczącymi incydentu z udziałem jego byłej pielęgniarki.

Domniemana poszkodowana — której tożsamość pozostaje utajniona — oskarżyła 26-letniego australijskiego kierowcę wyścigowego Joey’a Mawsona, gościa rezydencji Schumachera w Gland pod Genewą w nocy z 23 listopada 2019 roku, o wykorzystanie jej.

Pielęgniarka zeznała, że obudziła się na pościeli splamionej krwią. Mawson utrzymuje natomiast, że kontakt miał charakter zgodny.

Została zwolniona rok później, w październiku 2020 r.

Była pielęgniarka Schumachera opisała w sądzie traumatyczne wydarzenia z udziałem Joey’a Mawsona

Dokumenty przedstawione przez prokuraturę i obronę wskazują, że obie strony były pod wpływem alkoholu tej nocy.

Mawson jest bliskim znajomym syna Schumachera, Micka, który również ma 26 lat.

Według relacji Mawson często przebywał u rodziny Schumacherów między wyścigami, by uniknąć długich lotów do Australii.

Oskarża się go o dwukrotne wykorzystanie pokrzywdzonej w sypialni szwajcarskiej rezydencji Schumachera.

Okoliczności zdarzeń: alkohol, utrata przytomności i ból

Pokrzywdzona zeznała, że upiła się koktajlami na bazie wódki podczas gry w bilard z Mawsonem. Następnego ranka, po utracie przytomności i okresie „blackoutu”, obudziła się naga, nie pamiętając wieczornych wydarzeń.

Opisała, że znalazła pobrudzoną pościel i odczuwała ból w miejscach intymnych, co wywołało u niej silne wzruszenie podczas składania zeznań.

Świadkowie i rozbieżności w zeznaniach

Współpracownik pielęgniarki relacjonował, że zostawił ją w sypialni w pełni ubranej, ale potem Mawson odwiedził jej pokój — na tej podstawie kobieta uznała, że to on ją zaatakował.

Mawson przyznał, że spędził noc w jej pokoju, twierdząc, że wszedł do środka za jej pozwoleniem po tym, jak zapukała i go wpuściła.

Opisując wcześniejsze zachowanie przy stole bilardowym, Mawson mówił, że to pielęgniarka inicjowała kontakty: była zalotna, miała go całować i zaczepnie układała nogę na stole.

Zapewniał też, że nie zdał sobie sprawy z zakresu upojenia alkoholowego aż do rana następnego dnia.

Prokuratura podkreśla niespójności w zeznaniach Mawsona

W mowie końcowej prokurator Xavier Christie zwrócił uwagę na to, że Mawson mimo przyznania się do znacznego spożycia alkoholu tej nocy pamiętał bardzo szczegółowe fragmenty zdarzeń.

Mawson najpierw twierdził, że stosowano zabezpieczenie, a potem zmienił zeznanie, mówiąc, że go nie było — prokurator wskazywał, iż takie rozbieżności osłabiają wiarygodność jego wersji.

Obrona i postawa oskarżonego

Adwokat pielęgniarki, Patrick Michod, krytykował brak wyrażeń żalu ze strony Mawsona i brak uznania czynu jako agresji seksualnej, co – jak zaznaczył – było dla niego osobliwą postawą oskarżonego.

Sprawa, zgłoszona w styczniu 2022 r., trafiła na wokandę w październiku 2025 r., jednak Mawson stawił się w sądzie dopiero we wtorek podczas jednych z rozpraw.

W trakcie zeznań sugerował, że oskarżenie może wynikać z urazy po jej zwolnieniu przez rodzinę Schumacherów w październiku 2020 r. — podkreślił, że kobieta czekała niemal dwa lata ze zgłoszeniem rzekomego naruszenia.

Adwokat pielęgniarki podkreślił brutalny charakter zwolnienia

Patrick Michod przypomniał, że jego klientka należała do „wewnętrznego kręgu zaufania” rodziny Schumacherów. Zwrócił uwagę, że praca ta nie była zwykłym etatem — pielęgniarka cieszyła się doskonałą opinią i nigdy nie ujawniała informacji o pacjencieom, nawet najbliższym.

Według adwokata w czasie pracy zajmowała się codziennymi skutkami tragicznego wypadku, a jej zwolnienie w 2020 r. nazwał „drugą przemocą”.

Reklama

Wyjaśnienia Sabine Kehm i brak oficjalnego stanowiska rodziny

Sabine Kehm, długoletnia menedżerka Schumachera, w innym postępowaniu w grudniu 2024 r. tłumaczyła, że zwolnienie wynikało z problemów z jakością opieki: zdaniem Kehm występowały trudności w wykonywaniu obowiązków oraz w sposobie świadczenia opieki.

Rodzina Schumachera nie wydała dotąd publicznego oświadczenia w tej sprawie. Choć jej członkowie byli wymieniani podczas procesu, rodzina jako strona nie figuruje w sprawie i nie będzie się stawiać w sądzie.

Reakcje opinii publicznej

Sprawa wywołała silne reakcje w mediach społecznościowych — wiele osób wyrażało współczucie dla pielęgniarki i obawy o sposób, w jaki została potraktowana przez pracodawcę oraz o przebieg postępowania.

Proces nadal trwa, a sąd ma rozstrzygnąć ostatecznie wszystkie przedstawione wersje wydarzeń.

Reklama

Skomentuj
PRZEWIŃ W DÓŁ, ABY PRZECZYTAĆ NASTĘPNY ARTYKUŁ
Wyślij znajomemu